Ojciec Augustyn Kordecki został patronem ronda

Dzisiaj 10 października 2017 nastąpiło oficjalne choć symboliczne odsłonięcie tablic na rondzie umiejscowionym w węźle dojazdowym do drogi ekspresowej S-8 z drogą wojewódzką w kierunku do Wielunia oraz ul. Warszawską w Wieruszowie.

 

W uroczystości udział wzięli; przeor klasztoru oo. paulinów Piotr Polek, burmistrz Rafał Przybył, uczennice z kl. III Gimnazjum nr 1 im. Jana Pawła II w Wieruszowie, pracownicy Urzędu Miejskiego  oraz przedstawiciele lokalnych mediów

Podczas skromnej, ale doniosłej uroczystości głos zabrali; burmistrz, przeor klasztoru oo. paulinów Piotr Polek oraz jedna z uczennic będąca inicjatorką nadania temu rondu patrona im. Ojca Augustyna Kordeckiego obrońcy Jasnej Góry.

Na zakończenie przeor pobłogosławił i wspólnie z uczestnikami odmówił modlitwę w intencji m.in. tych którzy wjeżdżając poprzez to rondo odwiedzają nasze miasto.

E.T.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wieruszów. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Ojciec Augustyn Kordecki został patronem ronda

  1. Anonim pisze:

    Panie Boże miej w opiece .

  2. Naczelny pisze:

    Rozmawialiśmy z przeorem klasztoru o. paulinów w Wieruszowie. O. Piotr powiedział nam, że rondo przy ul. Bolesławieckiej będzie nazwane im. Ks. mjr Szczepana Walkowskiego. Nam również ta lokalizacja się podoba. Czy rondo przy Bursztynowej i Prusa otrzyma nazwę Żmijewskiego – nie wiemy. Wszystko zależy od IPN. Jeśli ten pan jest „czysty” to pewnie tak, chociaż uważamy, że nie ma i nie powinno być w zwyczaju nadawanie nazw placom, parkom, ulicom, rondom osobom żyjącym. Doszły do nas sygnały, że pewna osoba rozpowiada okropne plotki o ks. Walkowskim, o tym jak zginął. Mamy świadka do kogo to mówił. Pani Elsa Sztaba – Rutz przed chwilą napisała mi, że pamięta ten wypadek i wiele innych osób też. Ks. Walkowski szedł do kościoła odprawić Mszę Świętą. Przechodził przez ulicę, upadła mu teczka, schylił się po nią i wtedy potrąciła go ciężarówka. „W ten dzień miał mszę w Berazategui, o 9.00. godz. leciał do Quilmes, druga dzielnica na drugą mszę a kolejną mszę miał w kaplicy Lotników w dzielnicy Sarandi, wszędzie jechał autobusem” – pisze Elsa Rutz. Być może kierowca nie zauważył. To była wielka tragedia dla Polonii Argentyńskiej. Tego człowieka, co rozsiewa te paskudne plotki, a jest to były samorządowiec skierujemy do organów ścigania za obrazę uczuć religijnych. Art. 196. Obraza uczuć religijnych – „Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.