O drogach, oświacie i kępińskim szpitalu ze Starostą Powiatu Kępińskiego

Ze Starostą Powiatu Kępińskiego Robertem Kieruzalem rozmawia Eugeniusz Tomaszek.

 

 

W tym roku Starostwo Powiatowe w Kępnie zorganizowało jubileusz samorządu powiatowego, bieg z okazji 15-lecia dołączenia polski do Unii Europejskiej, powiatowy przegląd chórów, pożegnanie lata w Bralinie, a także dożynki powiatowe w Donaborowie. Czy mogę prosić o podsumowanie tych imprez i czy do końca roku są zaplanowane w kalendarzu jakieś wydarzenia kulturalno-sportowe?

Wszystkie wymienione przez pana projekty zrealizowaliśmy w stu procentach. Dziś wiemy, że niektóre drobiazgi mogły wyglądać inaczej, ale ogólna ocena jest bardzo dobra. A to oznacza, że gratulacje i uznanie należy się całemu zespołowi Starostwa. To pracownicy urzędu z wielkim zaangażowaniem realizowali punkt po punkcie każdy projekt. Widać, że wspólnie możemy wiele osiągnąć. Są już nowe pomysły i przyszły rok obfitować będzie w kolejne wydarzenia integrujące całą społeczność powiatu kępińskiego. Mam nadzieję, że Państwa ocena również jest pozytywna. Przez media społecznościowe spływa do nas sporo pozytywnych komentarzy. Zainteresowanie wszystkimi imprezami ze strony mieszkańców było duże, na tej podstawie wnioskuję, że również odbiór wśród mieszkańców powiatu jest pozytywny.

Zainteresowanie objawiało się też osobistym uczestnictwem w różnych wydarzeniach. Ma to znaczenie przy organizowaniu imprez nie tylko o charakterze kameralnym. Co prawda Przegląd Zespołów Śpiewaczych nie miał może rangi wielkiego wydarzenia, ale wszystko zostało dobrze zorganizowane.

W Przeglądzie Chórów udział wzięły zespoły z powiatu kępińskiego oraz ościennych samorządów. Wszystkim uczestnikom przekazałem już dobrą wiadomość, że zaplanowaliśmy już kolejną edycję i bardzo chcemy, aby przegląd na stałe wpisał się w kalendarz cyklicznych wydarzeń naszego powiatu. To czego nie możemy jeszcze zapewnić, to miejsce występów. Powiat nie dysponuje terenami zielonymi, na których takie wydarzenie może się odbyć. Więc szukać będziemy partnerów. Tak jak w przypadku wszystkich imprez plenerowych, których jesteśmy gospodarzami. Chcemy z niektórymi projektami odwiedzać wszystkie gminy z terenu powiatu kepińskiego.

Przejdźmy może do spraw gospodarczych. Kolejna olbrzymia dotacja do drogi samorządowej w drodze. Jak się pan czuje jako „milioner”?

Czytałem ostatnio w prasie ogólnopolskiej, że w powiecie mamy sporo milionerów. Niestety ja do nich nie należę. A co do tych, pozyskiwanych na rzecz rozwoju infrastruktury, to z przykrością przyznaję, że ich nie odczuwamy, bo bardzo szybko znikają z konta starostwa. Ale to pokazuje, że działamy. Efekty już są widoczne. A będzie ich jeszcze więcej. Przed nami bowiem spora inwestycja drogowa w gminie Trzcinica. Niestety jest tak wiele do zrobienia, że każde środki to wciąż za mało. Ale cieszymy się z tego co już udało się osiągnąć.

Czy liczył pan kiedyś, jaka kwota byłaby potrzebna w okresie 5 lat, żeby wyremontować wszystkie drogi powiatowe?

Nie mamy takich kalkulacji. Sieć dróg powiatowych jest ogromna. Aby choć trochę pomóc sobie i czytelnikom wyobrazić, o jakim zakresie inwestycji tu rozmawiamy dodam, że każdego roku musielibyśmy dysponować budżetem drogowym sięgającym 70 000 000 złotych. Wówczas moglibyśmy odbudowywać drogi powiatowe od podstaw. Za pięć lat moglibyśmy się pochwalić dobrą siecią dróg powiatowych o nawierzchni asfaltowej. Celowo podkreślam asfaltowych, bo zarządzamy też sporą ilością dróg polnych. Dla porównania generalny remont odcinka drogi powiatowej w gminie Trzcinica, nad którą pracujemy już od strony projektowej kosztować będzie ponad 13 000 000 złotych. Dofinansowanie sięgnęło 10 400 000 zł. Ale to tylko jeden z trzech etapów. Wartość kosztorysowa całej drogi to ponad 30 000 000 zł. Mam też dobrą wiadomość dla mieszkańców gminy Kępno i Bralin. Przygotowujemy bowiem dokumentację na drogę w kierunku Osin. O krok bliżej realizacji jesteśmy też w przypadku drogi między Bralinem, a Grębaninem. Ma tam powstać połączenie drogi wojewódzkiej z drogą krajową wyposażoną w ciąg pieszo-rowerowy. To kolejna inwestycja drogowa.

Jak ocenia pan fundusz premiera, który dotyczy dróg samorządowych? Bo to jednak trochę milionów na ten cel weszło w kraj.

Z samorządowego punktu widzenia program funduszu dróg samorządowych jest bardzo korzystny. To gwarantowany program rządowy. Pamiętamy jednak też o innych źródłach wsparcia. Ewidentnie widać, że możliwości jest sporo. Najlepszym przykładem jest dotacja na drogę w Trzcinicy, której I etap realizacji planujemy rozpocząć jeszcze w tym roku. To pokazuje naszą skuteczność w działaniu.

Czyli chce pan powiedzieć, że lobbowanie pewnych polityków ma sens i przynosi efekt?

Lobbing, który kończy się poprawą jakości życia naszych mieszkańców dodajmy. Powiedzmy sobie szczerze, trzeba rozmawiać z każdym komu zależy na mieszkańcach powiatu kępińskiego. Może to brzmieć trochę egoistycznie, ale mnie i zarządowi na tej społeczności zależy najbardziej. Wiemy, że politycy, samorządowcy szczebla wojewódzkiego mają wpływ na wiele rzeczy. A my nie możemy być bierni. Musimy aktywnie sygnalizować nasze potrzeby, obawy i pomysły na rozwiązywanie problemów. Życie z naszej perspektywy wygląda inaczej niż z perspektywy Warszawy czy Poznania. I na koniec, jeśli ten głos dociera do ludzi decyzyjnych i przekłada się na realną pomoc, to należy się tylko cieszyć i działać dalej.

Duża część środków bo prawie 80% to tzw. pieniądze znaczone, czyli z góry na zaplanowane cele, ani Pan ani rada nie macie na nie wpływu.

Musimy realizować zadania, które są nam zlecone na podstawie przepisów prawa. Pozostaje problem kultury i problem dróg, na które przeznaczamy środki własne. Niestety środki własne są niewystarczające, dlatego tak bardzo ważne są dla nas dotacje z różnych źródeł zewnętrznych. Dzięki nim możemy realizować większe zakres modernizowanych dróg czy przeprowadzać ważne dla mieszkańców projekty.

Zajmijmy się teraz oświatą, bo to jest bardzo poważna pozycja w budżecie powiatu. Medialnie narasta atmosfera zapowiadanych strajków w oświacie itd. jak Pan ocenia, czy ta reforma przynosi jakieś negatywne skutki dla starostwa? Tych placówek jest kilka i czy te doniesienia o których informują media krajowe są rzeczywiście tak poważne?

Na ostatniej sesji wypowiadał się w tym temacie naczelnik wydziału oświaty pan Andrzej Jóźwik i na zadane pytanie – jak poradził sobie powiat kępiński z podwójnym rocznikiem? Poradziliśmy sobie, ponieważ taka była potrzeba. Nie ma takich sytuacji, o których rozbrzmiewały media krajowe a zwłaszcza część polityków. W dużym stopniu zależy to od samorządów. Staraliśmy się zrobić wszystko, tak aby usprawnić funkcjonowanie szkół, by młodzież miała, jak największy komfort uczenia się. Twierdzę, że powiat kępiński, chylę tutaj czoła przed naczelnikami i dyrektorami placówek, zorganizował wszystko w taki sposób, żeby młodzież nie odczuła jakichkolwiek złych czy wyimaginowanych skutków reformy, które rzucałyby złe światło na to, co dzieje się w oświacie.

Czy problem rekrutacji został rozwiązany?

Tak, są dwa roczniki. Jest rocznik po 8 klasie i po gimnazjum. Funkcjonują one normalnie w dwóch trybach. Mam informację, że młodzież chodzi po 8 czy 9 godzin do szkoły, ale mam nadzieję że nie jest to zbyt duże obciążenie dla uczniów. Przypominam sobie moje czasy jak uczęszczałem to kępińskiego technikum, też w takim wymiarze godzin nauki.

Przejdźmy do tematu szpitala, Na początku trzeba powiedzieć, że nie wszyscy mają świadomość, iż Starosta nie zarządza szpitalem.

Tak. W zasadzie to szpital nie jest nawet na „garnuszku” starostwa. Jest określona kwota budżetowa na zupełnie inne cele, nie związane bezpośrednio z leczeniem ludzi. Od tego jest NFZ.

Nie mniej jednak na ulicy słychać najróżniejsze głosy. Mieszkańcy mają przeróżne opinie. Dobrą markę buduje się latami, jednak bardzo szybko można ją stracić. Ludzie mówią, że dla nich niewyobrażalne są zarobki lekarzy i budzą one kontrowersje. Czy nowy dyrektor radzi sobie w obecnej sytuacji? Sytuacja finansowa szpitala się poprawia czy wręcz przeciwnie?

Temat szpitala był bardzo burzliwy na początku tego roku pod kątem relacji pomiędzy zarządem a poprzednim dyrektorem. Wtedy wiele osób, zwłaszcza z pierwszych stron lokalnych gazet próbowały ingerować w sytuacje i kreować dziwne opinie wokół szpitala. Nie ukrywam, że również odpowiedziałem konferencją prasową na pewne zarzuty, gdzie chyba w jasny sposób sprecyzowałem, że jeżeli ktoś ma coś do powiedzenia w przedmiocie szpitala to musi się na tym znać.

Natomiast lepiej byłoby, aby osoby które nie znają tematu nie zajmowały stanowiska. Trzeba rozmawiać merytorycznie. Szpital w Kępnie potrzebował spokoju i wyciszenia. Podjęcie decyzji o działaniach związanych z audytem w szpitalu zapadło wystarczająco wcześnie, by wyprzedzić pewne być może nieodwracalne sytuacje. Oczywiście były takie zarzuty, po co to robimy. Natomiast intuicja i pewne przewidywania utwierdziły nas w przekonaniu, że robimy dobrze. Te działania spowodowały, że mogliśmy podjąć odpowiednie uchwały, chodzi tutaj głównie o program naprawczy. Spowodowało to wybór nowego dyrektora i przeświadczenie, że sprawy idą w dobrym kierunku.

Odbyłem spotkanie z personelem, który został nagrodzony w plebiscycie Głosu Wielkopolskiego. Mamy jedną panią doktor i 3 osoby z personelu pielęgniarskiego, które potwierdziły, że bez odpowiedniej atmosfery nie da się efektywnie pracować. Nie mówię, co było dobrze a co źle. Zwyczajnie, atmosfera jest zupełnie inna. Obecnie jest atmosfera, która pozwala na odpowiednie funkcjonowanie szpitala. Powiedziałem to wcześniej, dla mnie najważniejsze jest żeby instytucja taka jak SP ZOZ funkcjonowała zdrowo i normalnie. Na to pieniądze muszą się znaleźć. Możemy jeździć po dziurawych drogach, ale ochrona zdrowia i oświata to dwa bardzo ważne filary, ważne dla każdego mieszkańca powiatu kępińskiego.

Atmosfera w szpitalu się poprawia. Jest to dobry sygnał, ale czy przekłada się ona na obsługę pacjentów?

W tym plebiscycie głosowali tylko i wyłącznie pacjenci i to oni wybrali tą panią doktor i te panie pielęgniarki. Dla nas jest to obiektywny wynik. Jestem świadomy, że wiele jest jeszcze do zrobienia, jednak wiem z doświadczenia, że nie wszystko da się od razu uzdrowić. Życzę Pani dyrektor wiele wytrwałości i kompetentnych decyzji, które będą się przekładały na coraz lepsze funkcjonowanie szpitala pod względem finansowym a także a może przede wszystkim pod względem obsługi pacjentów.

Wiemy, że personel będzie miał okazję się podszkolić. Powstanie szkoła dla pielęgniarek.

Na początku tego roku rozmawialiśmy na ten temat jeszcze wtedy z główną księgową i poprzednim dyrektorem. Kiedyś w Kępnie można było uczyć się w liceum medycznym i ono kształciło przyszły personel kępińskiego szpitala. Jednak ten zawód nie cieszył się wielkim powodzeniem.

W chwili obecnej, w dobie konkurencyjności jaka jest na rynku i powstawania wielu przychodni prywatnych, personel pielęgniarski jest bardzo poszukiwany. Szpital jako ten „biedniejszy” nie mógł iść za pewnymi trendami i pewnych osób nie dało się zatrzymać. Sytuacja jednak się zmienia. Widać coraz większe zainteresowanie ludzi, aby kształcić się i pracować w tym zawodzie. Dlatego padł taki pomysł. Naczelnik Wydziału Edukacji i Sportu p. Andrzej Jóźwik miał rozpoznać temat w kilku uczelniach, czy jest możliwość utworzyć filię szkoły wyższej w formie zaocznej czy weekendowej.

W międzyczasie pani wicestarosta była na spotkaniu i rozmawiała z przedstawicielami uczelni. Efekt jest taki, że od października planujemy otwarcie filii Wyższej Uczelni Zawodowej w Kaliszu. Jeszcze nie ogłosiliśmy naboru a już mamy ponad 30 osób chętnych.

Efektem tego będzie uzyskanie licencjatów?

Tak. Szkoła będzie za darmo, około weekendowa. Osoby, które wybierały się na studia do Wrocławia, Poznania czy Katowic już nie muszą tego robić, bo będą mają wszystko na miejscu. Z powiatu kępińskiego i okolic mamy już bardzo dużo chętnych.

Czy widać już efekty programu naprawczego?

Jeżeli przewidywana w programie naprawczym strata nie będzie wyższa to już będzie sukces. Mamy pewne zapowiedzi, pozytywne. Na jednej z sesji oponent tego tematu sam przyznał, że takich wyczerpujących i obszernych informacji na temat szpitala nigdy nie uzyskał. To też jest w jakimś stopniu potwierdzenie, że dzieje się dobrze. Widać nowe możliwości i nowe wyznania, aby podnieść rangę tego szpitala. Jest też kolejna dobra wiadomość. Pani dyrektor wróciła z Poznania z informacją, że od września kontrakt z NFZ jest o prawie 1 mln zł. wyższy.

A czy pożyczka od Starostwa dla szpitala w kwocie 1 mln zł. zostanie umorzona czy będzie to zwrot?

Będzie to zwrot pożyczki. Zarząd podjął decyzję, aby aneksować umowę i zwrot pożyczki przedłużyć do końca roku. Związane jest to z procedurą, którą przewiduje program naprawczy, czyli uzyskania kredytu restrukturyzacyjnego.

Pytanie dodatkowe, czy pojawiły się pieniądze dla szpitala w Kępnie z nowej puli rządowej dla szpitali powiatowych. Ile i na co planuje je wydać dyrektor szpitala.

O to trzeba zapytać dyrektor szpitala.

Myślę, że na ten moment wyczerpaliśmy tematykę naszej rozmowy i dziękując Panu za miłe spotkanie życzymy owocnych prac nad nowym budżetem i pozyskania w następnym roku dużo środków zewnętrznych i wykorzystanie ich dla rozwoju powiatu kępińskiego.

E. Tomaszek
Ten wpis został opublikowany w kategorii Powiat Kępiński. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.