Lututów – mała elektrownia, pierwszy prąd z lokalnego źródła

W Lututowie już po dwudziestu ośmiu latach wybudowania pierwszej elektrowni na świecie w 1882 roku w Nowym Jorku, która dostarczała prąd stały o napięciu 110 V i trzydzieści jeden lat po opatentowaniu żarówki przez Edisona w 1879 roku, powstaje mała lokalna elektrownia. Budowę rozpoczęto około 1910 roku. W okresie schyłku Królestwa Polskiego i początku II Rzeczypospolitej.

 

 

 

 

To widoczny ponad drzewami na zdjęciu wykonanym przed spaleniem dworu z wyspy stawu w parku będącym otoczeniem zabudowy dworskiej własności Taczanowskich następnie Kurnatowskich solidny budynek z wysokim kominem. Dostrzeżony w powolnej analizie zdjęcia okresu tamtych lat utrwalonego migawką aparatu fotograficznego, niemego dokumentalisty upływu czasu, inspiratora tego artykułu. Budynek murowany z cegły pełnej, takiej samej, z której wybudowano kościół. Z tego samego materiału wykonane zostały fundamenty budynku oraz fundament pod urządzenia – wyposażenie technologiczne elektrowni, w tym generatora z niecką w kształcie półkola pod koło zamachowe. W fundamencie zostały osadzone kotwy stalowe pokaźnej średnicy.

 

 

 

Element mocowania generatora. Grubość muru budynku ponad terenem 40 cm. Cegła do budowy pozyskiwana była w procesie prymitywnego sposobu jej wypalania, polegającym na zastosowaniu pieców polowych o ruchu periodycznym (okresowy) w okolicy budowy. Pierwsze ślady zastosowania cegły suszonej datowane są na 7000 lat p.n.e w Jordanii. Cegła suszona i palona pojawia się na 4000 lat p.n.e. , w czasach Starożytności. Na terenach Polski, cegłę paloną w budownictwie zaczęto stosować na początku XII wieku. Drugie stulecie Państwa Polskiego.

W Lututowie w okresie budowy kościoła i elektrowni wypalano cegłę w kilku miejscach. Jedno z takich miejsc funkcjonowało na Stefanówku. Z cegły tej wybudowana została część kamienic na terenie Lututowa tamtego okresu, która kupowana była od osób trudniących się ręczną produkcją i wypalaniem cegły. Cegły formowanej na stole nazywanym “strycharski”. Do formowania cegieł używano formy pojedynczej lub podwójnej. Forma wykonana była z twardego liściastego drewna, często okuta blachą stalową celem zabezpieczenia krawędzi przed wycieraniem. Cegła wypalana w tym okresie na terenie Lututowa to cegła pełna, gotycka o wymiarach 27 x 13 x 7,5 cm.

W budynku elektrowni zamontowany został niewielki kilku-kilowatowy generator, który dostarczał prąd stały o napięciu 110 V. Generator był napędzany maszyną parową zasilaną gazem drzewnym „holzgas”. Stąd widoczny wysoki komin.

 

 

 

To gaz produkowany w procesie zgazowania z drewna w urządzeniu zwanym gazogeneratorem. Z czasem źródłem napędu został silnik Diesla.
Budynek zlokalizowany był niedaleko kompleksu dworu. Po drugiej stronie ulicy. Dzisiaj ulicy Klonowskiej. W miejscu obecnego Rejonowego Banku Spółdzielczego w Lututowie. Obok wybudowany był budynek -własność Kurnatowskiego. Z przekazu mieszkańca Lututowa w budynku zamieszkiwał pisarz, kucharz i rymarz – pracownicy dworu Kurnatowskich.

W trakcie rozmowy z mieszkańcem ul. Klonowskiej potwierdziłem otrzymany przekaz historii minionych lat na nośniku papierowym od mieszkańca Lututowa, co do istnienia elektrowni oraz ich właścicieli. Osoby drugiego pokolenia po tym okresie. Elektrownia, własność spółki Sułkowski, Maciejewski i Cherszlikowicz.
Jednak spółka niezbyt dobrze prosperowała. W końcowym efekcie elektrownia przestała produkować prąd. W 1929 roku z ziemi kaliskiej spółka sprowadza Stefana Kozłowskiego, zadaniem którego było wykonanie remontu i ponowne uruchomienie elektrowni. Po naprawie i uruchomieniu elektrowni kupuje ją dziedzic Kurnatowski. Wtedy elektrownia zostaje przeniesiona i odbudowana przy młynie stanowiącym własność dziedzica Kurnatowskiego. Budynek pierwszej elektrowni wraz z budynkiem zlokalizowanym obok, zapewne zostaje rozebrany w okresie przedwojennym lub w czasie drugiej wojny światowej.
Od 1922 roku w Rzeczpospolitej unormowany został ustawowo obrót energią elektryczną.
Ustawa elektryczna z dnia 21 marca 1922 r.

 

 

 

Po kolejnym uruchomieniu instalacji (elektrowni), istniejący młyn napędzany był pasem transmisyjnym nośnikiem siły napędowej z koła zamachowego generatora na koło mechanizmu młyna. Natomiast energia napędu generatora  pozyskiwana była  w procesie spalania wytwarzanego gazu koksowniczego.  Rozbudowano istniejącą sieć elektryczną w Lututowie i przywrócono dostarczanie prądu do domów oraz latarni – oświetlenia ulicznego. Obsługę elektrowni powierzono dalej Stefanowi Kozłowskiemu. Elektrownia funkcjonowała w okresie drugiej wojny światowej. Syn Stefana Kozłowskiego, Stefan uczęszczając do gimnazjum w Kaliszu nabywa radio, które w okresie okupacji Państwa Polskiego przez wojska Niemiec hitlerowskich nie zostaje przekazane niemieckim władzom.

Wykorzystywano je do potajemnego słuchania wiadomości. To heroiczny i niebywały przejaw odwagi tamtych lat. Za posiadanie w okresie drugiej wojny światowej radia groziła śmierć. Synowie Stefana Kozłowskiego, Stefan i Zdzisław w czasie wojny i po wojnie prowadzili bieżące remonty instalacji elektrycznej dostarczającej prąd do domów i oświetlenia ulicznego. W dalszej rozmowie prowadzonej z mieszkańcem Lututowa usłyszałem – w okresie schyłku drugiej wojny światowej, czasu przemieszczania się wojsk rosyjskich po Ziemi Polskiej w kierunku Berlina, nocą żołnierze rosyjscy spali w zamarzniętych łanach żyta, plonu pól otaczających młyn i elektrownię. Wieczorem, kiedy światło wydobywające się z latarni ulicznych oraz żarówek domowych zbytnio zaczynało migotać, był to znak dla Stefana Kozłowskiego o potrzebie udania się do elektrowni. Idąc w mroku wieczorowej pory przez pola w kierunku widocznego zarysu ciemnej masy zabudowy młyna wraz z elektrownią towarzyszył mu strach o własne życie. Co trzeci mijany żołnierz rosyjski posiadał broń palną zwaną potocznie – pepesza.

Po wojnie w Polsce następuje nacjonalizacja – forma upaństwowienia własności prywatnej. Los ten dotyka również młyn i elektrownię. To początek okresu Polski Rzeczpospolitej Ludowej w latach 1944-1989. W latach 1944 – 1952 funkcjonuje, jako Rzeczpospolita Polska i zarazem koniec poszanowania własności prywatnej. Młyn wraz z elektrownią przejmuje Gminna Spółdzielnia w Lututowie. Elektrownia spełnia swoje zadanie jeszcze przez kilka lat. W 1959 roku następuje elektryfikacja Lututowa, siecią prądu zmiennego. To koniec historii jednej z pierwszych na świecie elektrowni, potęgi techniki okresu tamtych lat, świadectwa odwagi rozwoju technologicznego na ziemi lututowskiej.

Świadka wybudowanego w dwadzieścia osiem lat po pierwszej elektrowni na świecie i na czterdzieści lat przed wybudowaniem w Lututowie sieci prądu zmiennego.

Ale powróćmy jeszcze do bohaterów tej opowieści, początku lat powojennych. W Lututowie w miejscu lokalizacji pierwszej elektrowni, powstaje nowy budynek. Budynek Banku Spółdzielczego. Jeden z synów Stefana Kozłowskiego, Zdzisław pracuje w tym banku. Ojciec Stefan Kozłowski jest członkiem Rady Nadzorczej. Drugi syn w późniejszym okresie pozostaje dyrektorem Banku Narodowego w Wieluniu. Z czasem Zdzisław zostaje Przewodniczącym Rady Miejskiej w Wieruszowie.

W omawianym okresie do roku 1959 na terenie Lututowa funkcjonował, co wspomina mieszkaniec ul. Klonowskiej, w dalszej rozmowie, na terenie Lututowa radiowęzeł przewodowy. To głośnik z regulatorem natężenia dźwięku. Głośnik posiadający przewód ze specjalną wtyczką. Urządzenie służyło do słuchania audycji radiowych rozpowszechnianych za pomocą radiofonii przewodowej. Produkcję głośników uruchomiono w 1945 roku.

Nie zdołałem na chwilę obecną ustalić, gdzie znajdował się radiowęzeł przesyłający do sieci fale dźwiękowe, podłużne fale mechaniczne, które były słyszalne przez ludzkie ucho.

Spoglądając z perspektywy upływu czasu na historyczne i minione w przestrzeni czasu obiekty postępu rozwoju technologicznego na świecie, zapomniane lecz ciągle żywe w momencie poszukiwania, zauważyć należy, że Lututów w latach, kiedy na świecie w aglomeracjach miejskich siecią przesyłany był prąd do latarni, punktu oświetlenia ulicznego i urządzeń domowego zacisza, posiada również takie urządzenia. To zjawisko, kiedy małe lokalne miejscowości doznały dopiero na początku lat 60-tych ubiegłego stulecia.

Zatem z szacunku do naszych przodków należy dostrzec pojawiające się szybko w życiu społeczeństwa Lututowa nowości, przecież raczkującej jeszcze technologii na świecie, lecz na trwałe rodzącej się już wartości postępu okresu końca XIX i początku XX wieku.

Marek Zgadzaj

Ten wpis został opublikowany w kategorii Lututów. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Lututów – mała elektrownia, pierwszy prąd z lokalnego źródła

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.