Wielobarwny łuk nad Wieruszowem

Otrzymaliśmy zdjęcie od Czytelnika ITP i powiatowy.pl zrobione 10 lipca ok. godz. 19.00. Fotograf uchwycił piękny widok wielobarwnego łuku na niebie- zjawiska optyczno-meteorologicznego, potocznie zwanym tęczą. Okiem aparatu pan Andrzej ze swojego okna z 1 piętra ul. Warszawska zarejestrował ten fenomen, który wypatrujemy po deszczu.

Tęcza powstaje w wyniku rozszczepienia światła słonecznego. Światło słoneczne dostaje się do atmosfery napotykając na swojej drodze kroplę wody i przez tę krople wody przechodzi. Efektem tego jest rozkład światła białego na wielobarwne. Każdej tej barwie odpowiada inna długość fali. Oświetlone krople rozszczepiają, przez co odbijają światło w ten sam sposób. Do oka ludzkiego dociera z tej kropli światło rozproszone pod odpowiednim kątem, dlatego widzimy różne kolory. Kolejność barw na niebie to: czerwony, pomarańczowy, żółty, zielony, niebieski, granatowy i fioletowy. Prawda, że to jest fenomen?

Inni mieszkańcy informują nas, że wczoraj były dwie tęcze. To efekt dwukrotnego odbicia światła wewnątrz kropli wody, ponieważ odbite światło wychodzi z kropli wody pod kątem 51 stopni, taką szerokość kątową posiada właśnie wtórny łuk tęczy. Natężenie barw w łuku wtórnym jest mniejsze niż w pierwotnym łuku. Dzieje się tak dlatego, iż jakaś część światła zostaje rozproszona przy drugim odbiciu wewnątrz kropli wody. Ciekawe zjawisko.

Na końcu tęczy skrzat w zielonym ubraniu w kapeluszu z czterolistna koniczyną trzyma garnek złota.
Tak mówi legenda. Opowieści o magicznych skrzatach powstały pod koniec panowania Celtów. Wierzyli oni w moce i duchy mieszkające np. w drzewie, strumyku, kamieniu. Powstały legendy o małych duszkach. Z czasem te opowieści zmieniały się, aż powstała legenda o skrzacie, który chowa garnek złota na końcu tęczy. Podobno ten skrzat jest znakiem szczęścia. ”kto złapie skrzata wejdzie w posiadanie tego garnca złota”. Jest to nie lada wyczyn, bo stworek ten jest bardzo przebiegły.
Pan Andrzej nie zdradził nam czy widział skrzata z garncem złota na końcu tęczy.

Legendy legendami, bajki bajkami, jedno jest pewne, że co jakiś czas pojawia się tęcza, która cieszy nasze oczy feerią kolorów.

ps. Po przeczytaniu  art. kolejny mieszkaniec nadesłał jeszcze kilka zdjęć.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.