Jednak najpierw zajmiemy się, mapą, którą po raz pierwszy opublikowano w 1626 roku, włączając do atlasu świata Speeda pt. A Prospect of the Most Famous Parts of the World (1627 r.). Na mapie opis miejscowości Wieruszów – Vierus.
Ten fragment pochodzi z zabytkowej mapy opublikowanej w 1676 roku przez londyńskich księgarzy i wydawców map Thomasa Bassetta i Richarda Chiswella. Źródło; Archiwum Państwowe w Poznaniu. Fot. Autor.

Napis na kartuszu mapy; „A Newe Mape of Poland Done into English by I. Speede” pochodzi z historycznej mapy Polski stworzonej przez angielskiego kartografa Johna Speeda.
O mapie
Autor i wydawca: Mapa została wykonana przez Johna Speeda (I. Speede). Rytownikiem był Dirck Grijp.
Data wydania: Po raz pierwszy opublikowano ją w 1626 roku, włączając do atlasu świata Speeda pt. A Prospect of the Most Famous Parts of the World (1627 r.).
Znaczenie historyczne: Była to pierwsza mapa Polski wydana w angielskim atlasie.
Charakterystyka: Jest to mapa bardzo dekoracyjna, z obramowaniem (tzw. carte à figures) zawierającym:
Widoki miast wzdłuż górnej krawędzi (m.in. Krakowa, Gdańska, Poznania, Krosna, Sandomierza i Wrocławia).
Ilustracje postaci w ówczesnych strojach wzdłuż bocznych krawędzi (szlachta i inni mieszkańcy).
Herby Polski i Śląska.
Źródła: Mapa Speeda była przeróbką wcześniejszego dzieła kartograficznego Gerarda Mercatora z 1585 r., Polonia et Silesia. Fot. Autor.
Fragment mapy między Prosną, a Wartą. Na mapie nazwa Wieruszowa (Vierus). Fot. Autor.
Mapa ta sięga bez mała okres powstania miasta Wieruszów i Lututów. To przełom okresu średniowiecza, koniec drugiej połowie XV wieku, gdzie za graniczną datę tego okresu uważa się 1492r. – odkrycie Ameryki przez Kolumba.
Dzieli te fakty zaledwie 200 lat. W Polsce po chrzcie w 966 r., rodzi się początek kształtowania państwa, okres dynastii Piastów i Jagiellonów z napływem kultury zachodnioeuropejskiej.
Nastaje nowożytność. Polska – Rzeczpospolita Obojga Narodów jest potęgą w dziejach historii Europy tamtych czasów. Obszar państwa polskiego wtedy wynosił 1 115 000 km².
Z OTCHŁANI WIEKÓW, zeszyt 5-6 Poznań, ROK IV 1929 DWUMIESIĘCZNIK POŚWIĘCONY PRADZIEJOM POLSKI ORGAN DZIAŁU PRZEDHISTORYCZNEGO MUZEUM WIELKOPOLSKIEGO. (źródło; Śląska Biblioteka)
Warto w tym miejscu wspomnieć o osadnictwie prehistorycznym nad górną Prosną. Ziemia kaliska i wieluńska stanowiły zawsze integralną część Wielkopolski, a Prosna płynie środkiem jednolitego terytorium szczepowego, i wtedy nie było jeszcze mowy o narodowościowym podziale. Granica Prosny, która została stworzona w sztuczny sposób dopiero w roku 1815 po kongresie wiedeńskim dzisiaj jest już historią. Malutki kawałek Prosny, odgraniczający dawną historyczną Wielkopolskę a Królestwo Polskie od Śląska przecież również etnograficznie w większości polskiego, wynosi zaledwie ⅕ część długości całej rzeki. Znalezione z okresu czasów prehistorycznych artefakty w tej części Prosny świadczą, że już we wczesnym neolicie na obu brzegach rzeki zamieszkuje lud ceramiki prafińskiej (inaczej grzebykowej lub bałtyckiej), to samo tyczy się późniejszych kultur neolitycznych: wielkopolskiej i sznurowej. Przykładów można mnożyć bez liku z późniejszych czasów: z III-V okresu epoki brązu i z wczesnej epoki żelaza (kultura łużycka). Na tożsamość kultur prehistorycznych po obu stronach Prosny w okresie lateńskim i rzymskim wskazywał nieraz p. prof. Kostrzewski.
W okresie wczesnohistorycznym układ etniczny jest prawie identyczny ze współczesnym.
Zestawienie zabytków przedhistorycznych z powiatu wieluńskiego (woj. łódzkie) – teren Wieruszowa i jego okolic.
Epoka kamienna.
⁰Wieruszów. St. I. Narzędzia krzem., wióry, rdzeń, okrzeski. 1927:266
Epoka brązowa.
+Cieszęci. Cment, I na polu Leona Okonia, Popielnica, kubek, szczątki 2 przystawek z kośćmi dziecięcymi (z grobu „łużyckiego”) 1928:574.
Cment, II na polu Idziego Magaja. Popielnica z ornamentem żłobkowym, czerpak, garnek, chropowaty i kości spalone z grobu „łużyckiego”.
Epoka żelazna.
(Okres halsztacki)
⁰Wieruszów. St. I. Skorupy, węgle drzewne, z osady kultury „łużyckiej” 1927 : 267.
(Okres rzymski)
⁰Wieruszów, Ułamki fibul, szydeł, nitów od grzebieni, paciorki szklane, skorupy, kości spalone z cment. ciałopalnego 1927: 271—272
————————————————————————–
⁰ Oznacza stanowiska położone nad Prosną.
+ Oznacza stanowiska położone w promieniu 10 kim od Prosny
Numery podane przy poszczególnych stanowiskach oznaczają numery, pod którym znaleziska z tych stanowisk zapisane są w księdze inwentarzowej Działu Przedhistorycznego Muzeum Wielkopolskiego. St. oznacza: stanowisko.
Podobne artefakty z tych epok zostały odkryte na stanowisku archeologicznym w lesie pichelskim, gm. Sokolniki, obok Łęk Dużych, gm. Lututów. Jednak to opisywałem we wcześniejszych opracowaniach.
Bliższy okresowi powstania miasta Wieruszów jest dokument, w którym sędzia generalny ziemi wieluńskiej Bernard Wierusz i jego syn Wierusz fundują klasztor dla zakonu paulinów w Wieruszowie. Dokument określa granice i nadania dla klasztoru.
ZBIÓR DOKUMENTÓW ZAKONU 00. PAULINÓW W POLSCE, OPRACOWAŁ; X. DR JAN FIJAŁEK, ZESZYT I 1328—1464, wydany W KRAKOWIE, NAKŁADEM 00. PAULINÓW NA JASNEJ GÓRZE W CZĘSTOCHOWIE DRUKARNIA UNIWERSYTETU JAGIELL. POD ZARZ. J. FILIPOWSKIEGO 1938 r.
W zbiorze tym pod Nr 47. jest opublikowany dokument Bernarda Wierusza, sędziego generalnego ziemi wieluńskiej z synem swoim Wieruszem, dziedzicem w mieście Wieruszowie, oznaczenie granic ufundowanego przez siebie klasztoru paulińskiego reguły św. Augustyna ku czci św. Ducha i Nawiedzenia NMP. przed bramami swego miasta Wieruszowa nad rzeką Prosną.
Okładka ZBIÓR DOKUMENTÓW ZAKONU 00. PAULINÓW W POLSCE, OPRACOWAŁ; X. DR JAN FIJAŁEK, ZESZYT I 1328—1464. Źródło Śląska Biblioteka. Fot. Autor. Nr 47.(Podrobiony).
W Wieruszowie 27 maja 1401, Bernard Wierusz sędzia generalny ziemi wiclitńskicj z synem swoim Wieruszem, dziedzice w mieście Wieruszowie, oznaczają granice ufundowanego przez siebie klasztoru paulińskiego reguły św. Augustyna ku czci św. Ducha i Nawiedzenia NMP. przed bramami swego miasta Wieruszowa nad rzeką Prosną; ku wzmocnieniu zaś jego czynią mu różne nadania zarozeno w jego sąsiedztwie jak i w samem mieście tudzież ze posiadłościach swoich ziemskich i na przedmieściu miasta Wielunia, zapewniając obronę klasztorowi w tych jego posiadłościach przez siebie i swoich następców; uwalniają następnie sołtysów ich i mieszkańców od jakichkolwiek danin, ciężarów i służebności; pozwalają klasztorowi ze razie potrzeby brać drzewo budulcowe i na opał ze swoich lasach i borach; wreszcie zwalniają klasztor i dobra jego od goszczenia i przyjmozvánia zve dnie czy w nocy urzędników sieoich (t. j. nadawców) i jakichbądź innych ludzi.
Oryg, brak.
Kop, W księdze zielonej z poł. w. XVII sir, 469/461 z nagłówkiem: Fundatio Monasterii Wieruszouiensis.
Reg. 1, Niesiecki Kasper S. J., Herbarz Polski wyd,. Jana Nep. Bobrowicza T.V [W Lipsku 1840] 886 pod Kowalski h. Wieruszowa; za nim Skazówka do historji Dobroczynności Polskiey i Litewskiey w wileńskich Dziejach Dobroczynności Krajowcy i Zagraniczney R. I[1820] 428, — 2, X. Ch(odyński) S(tanisław), Paulini w Polsce w warszawskiej Encyklopedji Kościelnej X. Michala Nawodworskiego T. XVIII[1892] 475 pod 6; za nim Boniecki Adam, Herbarz Polski T, XII [Warszawa 1908] 21, Uw. Niepodejrzywany dotychczas akt ten fundacyjny konwntu paulińskiego w Wieruszowie przez obu Wieruszów, ojca i syna, jest notorocznym falsyfikatem, sporządzonym kto wie czy jeszcze nie w epoce przedtrydenckiej, w każdym razie przed poi. w. XVII wspominające go zatwierdzenie wszystkich nadań Wieruszów temuż konwentowi przez Mikołaja (Trąbę) arcybiskupa gnieźnieńskiego i prymasa w Wieluniu 22 grudnia 1421 (ob. niżej pod tą datą) także nie jest autentyczne. Formalnie akt niniejszy przedstawia się jako czysty zlepek przywilejów autentycznych, i to fundacyjnych Opolczyka i króla Jagiełły dla Jasnej Góry (Nr 18 i 81) oraz dla Wielunia (Nr 88), z którym ma wspólną arengę, jako też poszczególnych nadań Wieruszewskich, t. j. panów Wieruszów dla paulinów w Wieruszowie z 26 grudnia 1404, 30 lipca 1418 i 28 marca 1420 (ob. niżej pod temi datami). Żadne z tych cząstkowych nadań członków rodu Wieruszów, uczynionych na rzecz klasztoru Wieruszewskiego, które dochowały się w oryginałach w Archiwum Jasnogórskiem (i tylko te trzy są zanotowane w summarjuszu dokumentów konwentu Wieruszewskiego ok. r. 1788), nie nazywa tego klasztoru fundacją swego rodu, acz byli to potomkowie, podobno nawet synowie i krewniacy sędziego wieluńskiego Bernarda Wierusza, którego akt niniejszy mieni być pierwszym i głównym, prawdziwie książęcym fundatorem paulinów wieruszowskich. Klasztor ten na przedmieściu Wieruszowa istnieje już niezaprzeczenie z końcem r. 1404, kiedy jeszcze żyje Bernard Wierusz sędzia wieluński i występuje w charakterze świadka na pierwszem ze wspomnianych nadań autentycznych ojcom wieruszowskim (ob. niżej Nr 51 str. 108). Powstała ta fundacja przy istniejącym już kościółku przedmiejskim św. Ducha, któremu ojcowie przydali drugie wezwanie NMP,, najprawdopobniej jeszcze za czasów i sprawą Władysława ks. opolskiego i wieluńskiego; szczupłe jej uposażenie pierwotne wzmacniają panowie Wieruszowie, co najwyżej dopiero za Jagiełły dzierżący Wieruszów. Nie jest wykluczone, iż sam sędzia Bernard mógł się przyczynić do uposażenia, ale w bardzo skromnym zakresie. Znakiem niemylnym podrobienia dokumentu fundacyjnego są owe „iniuriae“ (łacińskie słowo oznacza; niesprawiedliwość”, „krzywdę” lub „zniewagę” – dopis Autora) czasów późniejszych ze strony Wieruszów Kowalskich, które rzekomy fundator tak dokładnie był przewidział.
Treść w języku łacińskim;

47.1 arescentes Kop. b terram l. c.
47.1 Wieruszów mko w ziemi wieluńskiej na prawym brzegu Prosny, około 2 mil na wschód od Kępna w pow. ostrzeszowskim, przy samej granicy śląsko-niemieckiej, w diec. naonczas gnieźnieńskiej, w w. XIX kujawsko-kaliskiej czyli włocławskiej, obecnie od r. 1925 częstochowskiej, w której jest stolicą dekanatu. — O Bernardzie Wieruszu czyt. niżej Nr 51 w przyp. 5.
2 Bolesławiec koło Wieruszowa na płd. nad Prosną (ob. wyżej str. 28 przyp. 13).
³ Świba nad rzeką tej nazwy w poł. drogi między Kępnem a Wieruszowem w pow. ostrzeszowskim, w par. Olszowa.
⁴ Żytniów blisko źródeł Prosny w ziemi wieluńskiej par. z kościołem św. Marcina.
Tłumaczenie;
W imię Pańskie, amen. Na wieczną rzeczy pamiątkę. My Bernard Wierusz, sędzia generalny całej ziemi wieluńskiej, wraz z naszym ukochanym synem, imieniem Wierusz, dziedzice w mieście Wieruszów, oznajmiamy wszystkim, których to dotyczy, obecnym i przyszłym, którzy usłyszą treść niniejszego dokumentu: Że spośród innych trosk, którymi się trudzimy dla upragnionego naszego zbawienia oraz dla wszystkich naszych honorów i korzyści, wierzymy, że zasługa boskiej odpłaty i pomnożenie doczesnej pomyślności spadnie na nas niezawodnie, jeśli ze szczególną gorliwością będziemy dążyć do tego, co dotyczy pomnożenia i chwały boskiej chwały oraz szczęścia i zbawienia naszej duszy. Pragnąc zatem uprzedzić dzień ostatecznego żniwa dobrymi uczynkami i abyśmy po przemijających rozkoszach doczesnego świata i marnościach usychającego wieku zasłużyli stać się uczestnikami niebiańskiej i wiecznej uczty, w naszej dziedzicznej posiadłości i naszego ukochanego syna Wierusza wyżej wymienionego, przed bramami naszego miasta Wieruszów, dla zbawienia dusz naszych oraz naszych przodków i następców, ufundowaliśmy klasztor na brzegu rzeki Prosny, pospolicie zwanej, dla zakonników świętego Pawła pierwszego pustelnika, walczących pod regułą świętego Augustyna, poświęcając go ku czci Ducha Świętego i Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Granice tegoż miejsca, czyli klasztoru, rozróżnia się w następujący sposób: najpierw, poczynając od strony granic wspomnianego miasta, które są wyznaczone między miastem a tymże klasztorem przez fosę lub kopiec ziemny od rzeki Prosny aż do drogi, którą idzie się ze wspomnianego miasta do Wielunia, a następnie wzdłuż drogi w kierunku wschodnim do drugiego kopca, który jest w pobliżu drogi, którą idzie się do Bolesławca, skręcając na południe, jak są oznaczone kopce, aż do starego młyna, wszystko, co jest lub może powstać ponad i wokół, będą mieli. Chcąc zatem wspomniany klasztor Ducha Świętego i Najświętszej Maryi Panny wedle naszej miary obfitszymi owocami zapłodnić, aby bracia tegoż klasztoru mogli gorliwiej i spokojniej trwać na modlitwach i boskich chwałach i poświęcać się im, temuż klasztorowi i braciom w nim przebywającym z naszej szlachetności i hojności dajemy, nadajemy, przeznaczamy, przywłaszczamy i przypisujemy nieodwołalnie na wieczne czasy w naszych dziedzicznych posiadłościach: najpierw rzekę Prosnę z obydwoma brzegami, poczynając od kopca ziemnego, który jest między wspomnianym miastem a klasztorem, aż do lasu pospolicie zwanego Kianki, a od wspomnianego lasu aż do starego młyna tylko jeden brzeg ze wszystkimi pożytkami i łowiskami ryb. Także w naszym mieście Wieruszowie dajemy im dwie wolne jatki mięsne i z naszego młyna, który przylega do wspomnianego miasta od strony klasztoru, co tydzień jedną miarę mąki. Także w Swibie dajemy im cztery łany na allodium. Dajemy im także w naszej dziedzicznej posiadłości Żytniów dwanaście łanów, czyli włók, ze wszystkimi pożytkami i dochodami, jakie mogą z nich pochodzić, wraz z dwoma łanami sołectwa tam…

47.1 limitatis l. c. infrascripta l. c.
⁵ Cieciułów, także teraz Cieciołów, w par. Żytniów, półczwarta mili na płd. od Wielunia, blisko już Krzepic z jednej a z drugiej strony granicy śląskiej.
⁶ Stradziec, dzisiaj Strojec w ziemi wieluńskiej, za czasów prymasa Jana Łaskiego par. z kościołem św. Katarzyny opustoszałym i bez plebana (Lib. Ben. II123), obecnie kaplica publ. w par. Praszka.
⁷ U Długosza szmug to pratum longius inter agros cultos (Lib. Ben. I 303). – (,,Dłuższa łąka pośród uprawnych pól”. Prawdopodobnie łacina kościelna, a opis odnosi się do konkretnego miejsca. Dopis Autora)
⁸ To dzisiejszy Chobanin w par. wieruszowskiej.
Tłumaczenie;
…od których będą mieli zawsze gotowe posługi. Także w Cieciułowie osiem łanów i dziewiąty sołectwa z zawsze gotową posługą. Także w Stradzieczy dwa duże łany i sześć ogrodów, a z siódmego ogrodu tamże będą mieli dwie części wraz z karczmą tamże i dwiema częściami, które prawnie nas dotyczyły; z tej karczmy sześć skotów rocznie będą pobierać czynszu. Także dajemy im za klasztorem przy starym młynie łąki leżące od pospolitego rowu i smugi tego opuszczonego jeziora, które ma przejście z tej wsi Czobanina aż do lasu Lang. Dajemy im także las, który leży za rzeką aż do granic miasta. Także jedną łąkę w Żytniowie i drugą w Stradzieczy. Także ogród na przedmieściu miasta Wielunia, gdzie kiedyś była sarepta. Te wszystkie i poszczególne rzeczy wraz z ich przynależnościami wyżej opisanymi wspomnianemu klasztorowi i braciom w nim przebywającym daliśmy, darowaliśmy i przekazaliśmy z wszelkim prawem i władaniem, jakie sami mieliśmy, posiadaliśmy i dzierżyliśmy dotąd, nic zupełnie prawa ani własności, ani władania sobie ani naszym następcom w wyżej wymienionych dziedzictwach w żaden sposób nie rezerwując. Dodając jednak to, że jeśli jakiekolwiek krzywdy przeszkadzałyby naszej fundacji w czymkolwiek, mianowicie w granicach, polach, lasach, łąkach i wszystkich innych wcześniej wyrażonych, my lub nasi następcy jesteśmy zobowiązani wspomniany klasztor i braci wszystkimi naszymi siłami bronić. Wyłączając także i całkowicie uwalniając w naszym i naszych następców imieniu sołtysów im wyznaczonych i wszystkich ich mieszkańców wspomnianych wsi od wszystkich i poszczególnych danin wyprawowych, mianowicie wojennego, podwód, nadzwyczajnych podwód, zbierania, kontrybucji, robocizn, pomocy osobistych, rzeczowych i pieniężnych, i generalnie od wszelkiego obciążenia i służebności. Ponadto wspomnianemu klasztorowi i braciom tam przebywającym dajemy i pozwalamy, jeśli w swoich lasach zabrakłoby im drewna budulcowego, jak i opałowego, aby mieli wstęp tak do lasów, jak i do naszych borów po takie niezbędne rzeczy z naszą i naszych następców życzliwą wolą. Dajemy także i dodajemy wspomnianym braciom, że nasi urzędnicy, łowczy, sokolnicy i prokuratorzy, a także inni ludzie jakiegokolwiek stanu, kondycji czy dostojeństwa by nie byli, w wspomnianym klasztorze i w jego dobrach tak w dzień, jak i w nocy bez woli wspomnianych braci nie mają się kwaterować, nocować i wstępować, ani się ważyć; podobnie i od przyjmowania koni, psów, ptaków i wszelkich innych zwierząt chcemy, aby wspomniani bracia byli całkowicie wolni, uwolnieni i zwolnieni. I to wszystko rezygnujemy im w prawo kościelne, aby mieli, posiadali jako prawdziwe i zgodne z prawem posiadłości kościelne na wieczne czasy trwające pod takim warunkiem, że wspomniani bracia w wspomnianym klasztorze będą zobowiązani i całkowicie są zobowiązani za nas i wszystkich naszych rodziców, krewnych, braci i siostry, a także naszych następców co roku trzy razy odprawiać egzekwie, czyli rocznicę. Aby zaś ta darowizna, czyli uposażenie, mogła uzyskać moc trwałości, ten list opatrzyliśmy umocnieniem naszych pieczęci. Dano w Wieruszowie, w najbliższy piątek po święcie Pięćdziesiątnicy, roku Pańskiego tysięcznego czterechsetnego pierwszego, przywieszonymi tu naszymi pieczęciami.
Wspominając 00. PAULINÓW NA JASNEJ GÓRZE W CZĘSTOCHOWIE warto spojrzeć na Klasztor Jasnogórski, tym razem z okresu potopu szwedzkiego (1655).
Rycina – Dawny widok Jasnej Góry. Źródło; X. WACŁAW KAPUCYN, CZĘSTOCHOWAW OBRAZACH HISTORYCZNYCH, Kraków, staraniem Szczepanowskiego i A. Potockiego, 1898. Źródło; Śląska Biblioteka. Fot. Autor.
I obraz przedstawiający szturm, jednej z wielu odbytych pod murami klasztornej twierdzy Jasnogórskiej. Ten miał miejsce 25 grudnia 1655 r. uchwycony w obrazie pędzlem Suchodolskiego.
Rycina – Szturm Szwedów na Jasną Górę 1655 r. 25 grudnia. (Z obrazu Suchodolskiego).. X. WACŁAW KAPUCYN, CZĘSTOCHOWA W OBRAZACH HISTORYCZNYCH, Kraków, staraniem Szczepanowskiego i A. Potockiego, 1898. Źródło; Śląska Biblioteka. Fot. Autor.
Treść ugody w języku polskim:
Henryk Pleban we Wieruszowie i Klemens Pan we Wieruszowie i w Świbie, ich dziedzice zgadzają się.
W Imię Pana Amen. My Praeslaus z Bożej Łaski Biskup Wrocławski uznajemy publicznie obecnym wszystkim i każdemu, że ustanowieni w naszej osobistej obecności Dyskretny Pan Henryk Pleban we Wieruszowie z jednej strony i Szlachetny mąż Klemens prawowity Pan na mieście Wieruszów i rzeczona wieś Świba dziedzic, ze strony drugiej Tenże Pan Henryk i Klemens we wszystkich sporach dochodzeniach i kontrowersjach między nimi inaczej o zapłatę fertonów dziesięcinnych żądanych, przez Pana wspomnianego sądownie stąd i z dóbr Szlachetnego Klemensa wspomnianego sołtysa i chłopów wsi Świba i miasta Wieruszów wyżej wymienionych wydatków szkód i odsetek wynikłych inaczej z okazji wyżej wspomnianej mogliby ich na drogę niezgody jakiejś podburzyć przed nami tak się pogodzili.
Że Pan Henryk pamiętny wszystkich wydatków i poszczególnych szkód i odsetek, w których Szlachetny Klemens wspomniany byłby mu zobowiązany z prawa jakiegokolwiek lub z faktu, tegoż Szlachetnego Pana Klemensa i prawowitych następców uwolnił całkowicie do zapłaty czyniąc temuż koniec zwolnienie i pakt i zrzeczenie się dalszego żądania od niego i jego osoby, a nie inaczej ani więcej. Że tenże Pan Henryk i Klemens zeszli się w tym i zgodnie wybrali, którzy do zapłaty mszalnych są zobowiązani pobierać i mieć powinien i z tych, których wolnymi zwykli nazywać, czy nowo wynalezionych w całości i z każdego łanu miarę żyta, a także owsa, ziemi zwyczaj, rzeczonemu Panu Henrykowi we Wieruszowie Plebanowi i jego następcy w mieście Wieruszowie w tej części Kościoła Św. Mikołaja z pól z każdego łanu miarę żyta i inną owsa i z dwiema miarami będą zobowiązani dawać jako 6 z racji dziesięciny, bowiem część dają Kościołowi Wrocławskiemu gr 16 A kto by z tych wyżej wymienionych tu przeciwstawił się zapłacie, przeciwko niemu ma się postępować przez wyrok ekskomuniki i interdykt kościelny, do czego rzeczony szlachetny Klemens zobowiązuje się i jego potomstwo, szlachetny mąż Klemens prawowity dziedzic w mieście Wieruszowie. Pragnąc usilnie, aby Kaplica Św. Bartłomieja w nowym Wieruszowie Diecezji Wrocławskiej, do której, jak przyjęliśmy, ukochany nam w szlachetny Klemens żywi szczególną pobożność, była odpowiednio często odwiedzana i przez wiernych Chrystusa nieustannie czczona, a w jej strukturach i budowlach należycie naprawiana i utrzymywana, a także Księgami Kielichami Światłami Ozdobami Kościelnymi do kultu Bożego tamże niezbędnymi przyzwoicie zaopatrzona, przed nami w obecności pragnąc swymi zasługami odwzajemnić się z hojności swej szczodrobliwości, po dojrzałym namyśle publicznie i wyraźnie uznał, ponieważ prawo patronatu jako do dziedzica wyżej wymienionych dóbr w mieście Wieruszowie należy w pełni i dziedzicznym prawem, dał Panu Henrykowi Plebanowi we Wieruszowie i jego następcom dziesięcinę snopową na polach miejskich nowo założonych w kierunku wsi Chobanin i drogi prowadzącej do Wielunia, którą zapłatę dziesięciny polnej otwarcie pobierać i mieć powinien dziesięcinę na polach w całości z wszelkiego zboża bez żadnego sprzeciwu, gdzie mu się spodoba jego woli. I to Szlachetny Klemens daje, darowuje ze swej hojności wobec ludzi.
Wieruszów czysty i dla Boga i jego prawowitego potomstwa i nikt nie ośmieli się naruszyć ostatniej woli o jakimkolwiek nowo wynalezionym pomyśle, aby ogrody, w których sieją zboże, otaczali płotami, zwanymi Kopanina. Ze wszystkiego tego powinien czerpać i inne niezbędne rzeczy, postanawiamy, aby zaświadczyć temuż rzeczonemu Bogu Henrykowi i jego następcom, mimo to. My zaś chcąc zachować formę rzeczonej ugody i edyktu Szlachetnego Klemensa i instytucję następcy, którą należy wykonać, przyłączamy i włączamy do naszego prawa kaplicę św. Bartłomieja przy kościele św. Mikołaja w Wieruszowie starym wraz ze wsiami Swiba, Mirków, Chobanin stary Jutrków z dziesięciną snopową do tegoż kościoła należącą. Do tego wezwani mocą i władzą pana Klemensa dziedzica Mieszczanie ze starego Wieruszowa Piotr Garbarz lat pięćdziesiąt Joannes Kaczka lat sześćdziesiąt za dopuszczeniem biskupa wrocławskiego na ich przysięgę złożoną na mękę Chrystusa przez notariusza naszej kurii pojedynczo każdą osobę z osobna zbadaną nie z nienawiści ani oszustwa, lecz dla wyznania prawdy uznali, że wieś Swiba ma kaplicę św. Katarzyny i jeden łan dla plebana tamże przy kościele w Wieruszowie i raz tylko w roku dopuszczamy w sam dzień św. Katarzyny odprawiać nabożeństwo Mirków i Chobanin z fundacji starej te wsie zawsze przylegały i należały do kościoła w Wieruszowie we wszystkich owocach, dochodach i obwencjach dziedzicznych swoich w całości. Mszały bowiem dają ze wszystkich wsi, jak wyżej, z łanu miarkę żyta i drugą owsa na święto św. Marcina każdego roku i denar św. Piotra, Pomanae Eccleaiae, jak słyszeliśmy od ojców naszych.
Żadnego innego pasterza nie szukali, tylko do kościoła parafialnego w Wieruszowie, sakramenty przyjmowali i pogrzeb i chrzest mieli. Apostaci w swoich profesjach błądzący szlachetni lub plebejusze nie wyświęceni lub krewni jakąkolwiek dotacją lub darem kościoły parafialne lub majątek Chrystusa przeszkadzający swoim dobrom z powodu braku ze wszystkimi przynależnościami pleban nie przyjmie swojej zapłaty. Uznajemy zatem za ich część i innych wyżej wymienionych w i o ile przeszkodzili czy to przez siebie, czy przez podstawione osoby, z tej racji zastaw trzydziestu florenów węgierskich panu Henrykowi plebanowi w Wieruszowie i jego następcom do zapłacenia. Za ten zastaw, jeśli pozwolą się wezwać i ich prawowite potomstwo do prawa duchownego, wówczas w pierwszym terminie wezwania, jako w peremptoryjnym, i ich potomstwo powinno stawić się, być posłusznym, odpowiadać i od tego sądu, do którego z powodu komisji zostali wezwani, nie odstępować, dopóki wyżej wymienione ich zapisy w całości nie zostaną wykonane, nic sobie z praw środków zaradczych przeciwko temu zapisowi ani przeciwko wezwaniu z niego wynikającemu nie biorąc na pomoc, listami królewskimi, statutami starymi lub nowo uczynionymi bronić się. Powyższe wszystkich następców za powyższe wszystkie temu zapisowi unikający. I dopóki pamiętnego kościoła św. Mikołaja plebanem będzie lub rektorem, tak dekretem jego następcom kościoła w Wieruszowie na czas życia trwać będzie, szkody nie przynosząc, zgoda jest o zapłacie Mszałów, jak wyżej opisano, krzywdy jakiejkolwiek czynić. Ponieważ ugodę i wszystko, co w niej zawarte, ratyfikujemy i zatwierdzamy z pewnej wiedzy i potwierdzamy, aby była nienaruszalnie przestrzegana przez obie strony. Działo się i dano w Othmokhin 17. dnia przed kalendami października Roku Tysiąc Trzysta Sześćdziesiątego Ósmego. Obecni Strenius Natheo Kapitano Marszałko Stephano de Progella Conrado de parto Ser. Petro Coayndor. Dano przez ręce Grzegorza naszego notariusza przysięgłego na świadectwo prawdy pod naszą przywieszoną pieczęcią.
Istnieje pod znakiem 1.
Franciszek Dziurkiewicz Archidiakon Inflancki, Proboszcza i Oficjała Wieluńskiego Roku Pańskiego 1752. przeprowadza wizytację kościoła p.w. św. Bartłomieja w Nowym Wieruszowie. Na tą okoliczność w języku łacińskim sporządzony został protokół powizytacyjny. Dokument opisu stanu zastanego na rok A.D. 1752 (anno Domini z łac. roku Pańskiego)
Znajdujemy w nim pełen obraz kościoła, jako budynku. Jego początek – akt erekcyjny spisany na pergaminie niegdyś Przewielebnego Henryka Praestentisa Biskupa Wrocławskiego. Więc działo się to zapewne za biskupa Henryk I z Wierzbnej (1302-1319). W dziejach Archidiecezji Wrocławskiej było tylko trzech biskupów o imieniu Henryk. Drugi, to bp. Henryk II Förster w latach 1853-1881. (dane z Archidiecezji Wrocławskiej – BISKUPI WROCŁAWSCY NA PRZESTRZENI DZIEJÓW’ Ks. dr hab. Józef PATER). W dalszej części protokołu jest opisane wyposażenie pod względem ilości ołtarzy, ale i naczyń liturgiczny. Ich rodzaju, wielkości i przeznaczenia oraz wykaz szat kościelnych. Cmentarz przykościelny ogrodzony płotem drewnianym z kaplicą, dzwonnicą i kostnicą oraz figurą w polu, gdzie chowano zmarłe noworodki przywiezione bez sakramentu chrztu. Oratoria, czyli Kaplice. Pierwsze oratorium św. Rocha, Sebastiana i Rozalii, drewniane, wzniesione za wałem starego Wieruszowa z wotum mieszkańców Wieruszowa podczas panującej zarazy, oraz pozostałe, i wiele innych faktów z życia parafii pw. św. Bartłomieja w Wieruszowie.
Treść protokołu w języku polskim:
Wizytacje Generalne z mandatu Jaśnie Oświeconego i Najczcigodniejszego Pana Adama Ignacego z Liptowa i Orawy Komorowskiego Arcybiskupa Gnieźnieńskiego Legata Urodzonego Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego Prymasa, Pierwszego Księcia.
Przez Franciszka Dziurkiewicza Archidiakona Inflanckiego, Proboszcza i Oficjała Wieluńskiego Roku Pańskiego 1752.
Roku Pańskiego Tysiąc Siedemset Pięćdziesiątego Trzeciego, dnia dwudziestego trzeciego miesiąca marca.
1-o Wieruszów, miasto, w którym znajduje się drewniany kościół pod wezwaniem św. Bartłomieja Apostoła, Prawa Patronatu Umiłowanego Aleksandra Columna Walewskiego Kasztelanica Rozpierskiego Dziedzica, uposażony w 1368 r. przez Szlachetnego Pana Klemensa Dziedzica Dóbr Miasta Wieruszowa, po pożarze wzniesiony przez niegdyś Wielebnego Księdza Pawła Tuykiewicza Proboszcza Wieruszowskiego, akt erekcyjny na pergaminie niegdyś Przewielebnego Henryka Praestentisa Biskupa Wrocławskiego, poświęcony przez Jaśnie Oświeconego niegdyś Franciszka Kraszkowskiego Biskupa Dardańskiego Suffragana Gnieźnieńskiego w roku 1730, dzień Dedicationis ma rocznicę w pierwszą niedzielę po Uroczystości Wszystkich Świętych.
Wewnątrz czysty, schludny, przyzwoity, nie zrujnowany, posadzka zarówno na górze jak i wewnątrz z desek dobra, w zeszłym roku 1751 nowo założona. Odpusty przy ołtarzu Miłosierdzia Pana Jezusa Chrystusa w Rzymie wyjednane, w Lovieli 1749 przyznane za uwolnienie duszy z czyśćca na dziesięć lat, inne Odpusty mocą Bractwa Najświętszego Szkaplerza na wszystkie Uroczystości Błogosławionej Maryi Dziewicy i Świętej Anny posiada.
2-o Ciborium umieszczone w środku ołtarza głównego, w którym przechowują Najświętszy Sakrament, różnokolorowo malowane, drewniane, pozłacane, dobrze zamknięte, pod nim korporał czysty, a to w puszce srebrnej wewnątrz całkowicie, z zewnątrz po części pozłacanej, miejsce to ze wszystkich innych najczcigodniejsze, odnawia się dwa lub trzy razy w miesiącu, dni odnowienia w tablicy zanotowane. Wystawia się oprócz Uroczystości Bożego Ciała w Uroczystość św. Bartłomieja Dedicationis Kościoła i we wszystkie Uroczystości Błogosławionej Maryi Dziewicy i Świętej Anny. Nosi się do chorych w bursie u boku wiszącej na patenie całkowicie pozłacanej z przykrywką przez Wielebnego teraźniejszego Proboszcza zakupionej, przy zapalonych świecach i dzwoniąc dzwonkiem, lampa tylko w czasie Nabożeństwa się pali, gdyż nie ma na nią fundacji.
3-o Chrzcielnica drewniana starożytna malowana, obserwowana, w której wosk, wewnątrz wybielana z wodą święconą z Olejami Świętymi zmieszaną. Łyżka z mosiądzu do wlewania wody do chrztu z pateną cynową. Ta chrzcielnica przy ołtarzu Najświętszego Szkaplerza położona, basen, do którego woda chrzcielna się wylewa, a popioły z Gożyppiów i płócien do chrztu używanych spalone w swoim czasie wrzucane są zamknięte pod ołtarzem głównym.
4-o Oleje Święte w naczyniach cynowych podwójnych w zeszłym roku z kolegiaty wieluńskiej sprowadzone przez niegdyś Wielebnego Szymona Wiktorowskiego Starszego Wikarych tejże kolegiaty, jak świadczy Świadectwo z 15 maja przy rogu Epistoły ołtarza św. Anny w szafce drewnianej dobrze zamkniętej, przyzwoicie przybitej, naczynie oddzielne na olej święty Chorych posiada.
5-o Ołtarzy jedenaście i w każdym ołtarzu obrusy. Pierwszy główny drewniany malowany, rzeźbą ozdobiony, po części pozłacany, w którego środku jest obraz Trójcy Świętej i Błogosławionej Maryi Dziewicy malowany, na powierzchni obraz św. Bartłomieja Apostoła malowany. Mensę ma murowaną z kamieniem utwierdzonym poświęconą przez Jaśnie Oświeconego niegdyś Józefa Kraszkowskiego Biskupa Dardańskiego Suffragana Gnieźnieńskiego 1430, żadnej nie ma dotacji. Drugi ołtarz drewniany malowany, po części pozłacany i posrebrzany, w którym jest obraz malowany Rozesłania Apostołów, mensę ma drewnianą, ale żadnej fundacji.
Trzeci ołtarz w kaplicy od południa św. Anny, elegancko rzeźbiony, malowany, częściowo złocony, ma drewniany stół, podobnie malowany, z integralnym, nienaruszonym przenośnym ołtarzykiem, konsekrowanym, choć nie wiadomo przez kogo, gdyż kartka jest podarta. Przy tym ołtarzu działa Bractwo św. Anny, uzyskane w Warszawie 19 marca 16[…], przyjęte, zatwierdzone i wprowadzone z odpustami przyznanymi temu Bractwu przez Przewielebnego niegdyś Baranowskiego Arcybiskupa Gnieźnieńskiego, tego samego roku, jak wyżej, 2 kwietnia. Ma on dotację w sumie tysiąca trzystu trzydziestu trzech florenów i dwóch groszy w talarach na msze, które mają być odprawiane w każdy wtorek za braci i inne pobożne cele. Ta suma jest ulokowana w dobrach Ożarów, należących do Władysława Bartochowskiego, zapisana w roku 1728 w księgach grodzkich wieruszowskich. W piątek, nazajutrz po święcie św. Marii Magdaleny, z tej sumy płaci się czynsz, za pośrednictwem którego tenże Przewielebny Proboszcz prowadzi to Bractwo i wypełnia obowiązki. Ma też sumę 100 florenów polskich, zapisaną w aktach grodzkich ostrzeszowskich, w trzeci wtorek po niedzieli Exaudi w roku 1637 przez Szlachetnego Piotra Tomisławskiego, w młynie zwanym Ciupka, jego dziedzicznym, leżącym na terenie wsi Mikorzyn, z czynszu rocznego zapisanego, która nie została zatwierdzona. Czwarty ołtarz w tej samej kaplicy św. Anny, św. Franciszka, prosto zbudowany, mały, stary, malowany, nie ma żadnej dotacji.
Piąty ołtarz św. Józefa, malowany różnymi kolorami, częściowo złocony, na powierzchni obraz św. Marii Magdaleny, ma drewniany stół, którego przenośny ołtarzyk jest integralny, nienaruszony, konsekrowany przez Jaśnie Oświeconego Przewielebnego Franciszka Kraszkowskiego w roku 1730; przy tym ołtarzu działa Bractwo św. Józefa, jeszcze nie wprowadzone, przywilej ponoć spłonął w ogniu, na dotację ma sumę 2000 florenów polskich, zapisaną w dobrach Korzytów, należących do Stefana z Komorza Walickiego, w księgach grodzkich ostrzeszowskich, w piątek, w samo święto św. Franciszka Wyznawcy, w roku 1726, z której to sumy za pośrednictwem płaci się czynsz. Ta suma na obowiązek większej mszy w każdą środę za dusze Pawła Kapłana i Jadwigi, zatwierdzona w Łowiczu 1732 i 30 października, temu obowiązkowi proboszcz zadośćuczynia. Na obrazie św. Józefa jest srebrna szata, lilia w rękach. Srebrna korona na głowie św. Józefa z wpiętymi 3 czeskimi włosami.
Szósty ołtarz św. Antoniego Wyznawcy, malowany, częściowo złocony i srebrzony, ma drewniany stół z integralnym, nienaruszonym, konsekrowanym przenośnym ołtarzykiem, nie ma żadnej fundacji.
Siódmy ołtarz, nowo postawiony w innej części kościoła, św. Jana Nepomucena, rzeźbiony, malowany, ozdobiony, nie ma żadnej fundacji.
Ósmy ołtarz, nowo zbudowany, złocony i malowany różnymi kolorami, na którym jest malowany obraz Zbawiciela, na którego głowie jest srebrna korona, w kształcie cierniowej, srebrny sznur i trzcina w rękach. Osiem małych srebrnych wotów, z których jedno zaginęło. Ma dotację tysiąca tymfionów w synagodze krotoszyńskiej, w aktach konsularnych krotoszyńskich, 1701 i 18 groszy z czynszu rocznego zapisanych. Wspomniana suma zatwierdzona w Oficjalacie Gnieźnieńskim w roku 1728, z której nałożono obowiązek jednej mszy o Męce Pańskiej, odprawianej w każdy piątek za grzeszników, żywych i zmarłych, któremu to obowiązkowi proboszcz zadośćuczynia. Ma drewniany stół z przenośnym ołtarzykiem, konsekrowanym przez Jaśnie Oświeconego Józefa Kraszkowskiego Biskupa Dardaneńskiego, Sufragana Gnieźnieńskiego, 1730 i 12 listopada, nienaruszonym.
Dziewiąty ołtarz Matki Boskiej Bolesnej, rzeźbiony, malowany różnymi kolorami, częściowo złocony, drewniany stół przyzwoicie malowany z przenośnym ołtarzykiem i innymi, nie ma żadnej fundacji.
Dziesiąty ołtarz, mianowicie w kaplicy od północy, w którym jest statua Błogosławionej Maryi Dziewicy Szkaplerznej, sam ołtarz elegancko rzeźbiony, malowany i częściowo złocony, ma drewniany stół, którego przenośny ołtarzyk jest integralny, nienaruszony, konsekrowany przez Jaśnie Oświeconego Józefa Kraszkowskiego Biskupa Dardaneńskiego, Sufragana Gnieźnieńskiego, 1730, 12 listopada. Przy tym ołtarzu działa Bractwo Szkaplerzne. Na dotację ma skrzynię, w której jest dobry domek dla promotora, nowo pokryty drewnianymi gontami przez obecnego promotora, ma dwa tysiące florenów polskich, zapisane w dobrach Łyskornia, należących do Pana Józefa ze Słupów Szembeka, w aktach grodzkich wieluńskich, teraz zaś przeniesione i zaakceptowane przez rezygnację dóbr Wieruszów do tychże dóbr Wieruszów, w aktach grodzkich piotrkowskich, w piątek, w wigilię święta Bożego Ciała, w roku 1743, z której to sumy Przewielebny Promotor pobiera czynsz za pośrednictwem drugiej sumy (Szanowni i Uprzejmi Stanislaus) to samo Bractwo Szkaplerzne posiada tysiąc pięćset florenów, którą to sumę Szanowni i Uczciwi Stanisław Achterloni i Ewa Szymarycka, małżonkowie, mieszczanie wieluńscy, w aktach miejskich Wielunia, we wtorek po Niedzieli Przewodniej, 21 marca 1579 roku, zapisali na wszystkich swoich dobrach z rocznego czynszu. Za te czynsze ołtarzysta lub promotor zobowiązuje się odprawiać Mszę Świętą śpiewaną w każdą sobotę o NMP, z kolektą za braci i dobroczyńców. Natomiast w środy Msze za zmarłych, jak szerzej w erekcji. Ten ołtarz obecnie posiada Wielebny Lubikiewicz, przez niegdyś ks. Józefa Kraszkowskiego, biskupa Strag., Chełm., w roku 1723 w sobotę czterech czasów przed Niedzielą Męki Pańskiej, co było 13 marca, do święceń i aprobaty prezentowany, do tego ołtarza w roku 1728 ustanowiony, w roku 1697 28 lipca urodzony, ten jedyny ołtarz posiada i przy nim stale rezyduje i zadość czyni swoim obowiązkom. W statusie tego Bractwa NMP Szkaplerznej są cztery sznury korali większych i mniejszych, 5 sznurów. Krzyż mały srebrny wiszący na szyi NMP, suknia jedwabna koloru fioletowego, tkana w różne kwiaty głowa ukoronowana, także z jedwabiu NMP. Na głowie Zbawiciela korona podobnie jedwabna, kółko srebrne, pospolicie zwane łapka. Ten ołtarz posiada kielich srebrny wewnątrz całkowicie, na zewnątrz częściowo pozłacany z pateną, pas srebrny, na którym jest 35 kółek i tyleż złączek. Dwa małe srebrne berła, inne wota są wśród sreber kościelnych. Obraz NMP, który nosi się w procesjach, sznury korali większych i mniejszych z unionami czeskimi i szklanymi koralikami. Także sznury unionów czeskich, krzyżyk srebrny wiszący na szyi z łańcuszkiem, biała stuła, kamień szklany oprawiony w srebro, jakby sekstariusz. Ornaty koloru białego. Bursy 3, Palle 3. Korporały 3, Purifikatoria 6. Alby 3, z humerałami. Manipularze 6. Antepedium 1, Opona do zakrywania ołtarza koloru błękitnego, do zakrywania stopni koloru zielonego, welon zielony z cylicy, pospolicie zwany opona, do zakrywania ołtarza w czasie Wielkiego Postu, chorągiew jedna większa z adamaszku czerwonego, dzwonki z mosiądzu, obrusy czarne 8. także z cylicy zielonej 2.
Jedenasty ołtarz drewniany, starej roboty, w którym jest obraz św. Wawrzyńca i św. Jana Chrzciciela malowany na powierzchni św. Kazimierza, stół drewniany posiada, żadnej fundacji.
6-o Kaplice przyległe do tego kościoła, bractwa z ich uposażeniem są opisane bezpośrednio przy ołtarzach. Relikwii żadnych nie ma.
9-o Zakrystia murowana przez obecnego Wielebnego Proboszcza od fundamentów zbudowana z sufitem murowanym i posadzką dobrze wyłożoną deskami. W tej zakrystii są dwa okna kratami żelaznymi opatrzone, u drzwi których wisi naczynie cynowe z wodą święconą. Umywalka cynowa czysta z miednicą cynową. Krucyfiks w miejscu wygodnym umieszczony, przed którym odbywa się przygotowanie i dziękczynienie, drzwi tej zakrystii żelazem opatrzone, zamykają się dobrze, Srebra kościelne przechowywane są w szafie, Skrzynie są czyste do przechowywania aparatu kościelnego przyzwoicie, który jest następujący: Aparat: Ornaty koloru białego jedwabne 12. koloru czerwonego jedwabne 14, koloru zielonego jedwabne 6, koloru fioletowego 10, koloru czarnego 10. wszystkie te ornaty są stare i zniszczone, niektóre z nich są bez stuł i manipularzy. Kap jedwabny koloru białego de Droi 1 z dwiema klamrami srebrnymi, dwoma aniołkami srebrnymi pozłacanymi, koralikami czeskimi wiszącymi oprawionymi w srebro dwoma, jeden kap czerwonego koloru z materii tureckiej z 4 klamrami srebrnymi, dwoma lwami srebrnymi pozłacanymi dwoma i kulą srebrną jedną. Drugi także czerwonego koloru z materii starej zniszczonej, fioletowego koloru z adamaszku z dwiema klamrami srebrnymi jeden zniszczony, drugi stary czarnego koloru de graditor jeden. Dalmatyki czerwonego koloru jedwabne dwie, czarnego koloru dalmatyki jedwabne dwie. Welony koloru 9. Czerwonego koloru 7, Zielonego 1, Fioletowego 7, Czarnego 6, Bursy białego koloru 6,
Czerwonego 4. Zielonego 3. Fioletowego 2. Czarnego 1, Palle białego koloru 8, Czerwonego koloru 2, Zielonego jedna, Fioletowego 2. Czarnego 1. Korporały 19, Puryfikatoria 30, Bielizna pod Palle wystarczająca z pierwszego prania czyszczone przez Wielebnego Promotora a woda wylewana do piscin. Humerały 13. alby 25, superpelicea większe 7, mniejsze 8, cinguli 3, mappae 45, mantilia 14, subcorporalia 17.
Srebra: Monstrancja srebrna starej roboty w formie promieni, Melchizedech mały w śrdku z promieniami pozłacanymi, część jedenasta z promieniami przyłożonymi i figurami 5. z koralikami 3-ma, Korona i imię Jezus oraz Krzyż na szczycie i rękojeść pozłacana. Kielichy srebrne 8 z Patenami 8. trzy z nich wewnątrz i na zewnątrz pozłacane, pięć paten tylko wewnątrz pozłacanych z tych kielich jeden w częściowo złamany. Większy srebrny krzyż z czterema Ewangelistami, Pasją i trzema pozłacanymi aniołami. Drugi mniejszy, zniszczony, w połowie od góry z pozłacaną pasją. Srebrna lampa wisząca na trzech łańcuchach i na powierzchni, srebrna miednica z dużym dzbankiem, częściowo pozłacana. Jeden z dzbanków pozłacany wewnątrz. Mała puszka do przenoszenia Najświętszego Sakramentu do chorych z napisem na powierzchni: Ecce Panis Angelorum (Oto Chleb Aniołów); Ecce Agnus Dei, qui tollit peccata mundi (Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata). Srebrna puszka na święte oleje chorych na podwyższeniu ze srebrnym pozłacanym krzyżem. Dwa małe srebrne świeczniki. Trzeci srebrny krzyż z pozłacaną Pasją. Srebrne kadzidło wiszące na trzech łańcuchach i łódka z łyżeczką, srebrne. Jedna większa, druga mniejsza srebrna pozłacana korona, większa ozdobiona czeskimi kamieniami, mniejsza podobnie czeskimi kamieniami, do figury Matki Bożej Szkaplerznej. Dwie inne srebrne, całkowicie pozłacane korony do obrazu św. Anny. Inne dwie małe srebrne korony, inne dwie srebrne korony w kształcie kwiatów, 47 srebrnych wotów, z których jedno całkowicie, dwa częściowo pozłacane, 4 nici pereł, 8 nici koralików.
3-ci. Księgi Kościelne. Trzy kapy haftowane srebrem na święta, czwarta i piąta zniszczone, siódma do Requiem. Księga Agendy zakupiona przez Wielebnego Proboszcza za 6 talarów. Mniejsza księga Agendy.
4-te Wyposażenie kościelne: 6 chorągwi w różnych kolorach, jedna czarna, 3 płótna na przykrycie ołtarzy koloru błękitnego. Dwa płótna na przykrycie stopni. 15 większych, 7. mniejszych cynowych świeczników. 2. świeczniki pokryte światłem , 24 drewniane świeczniki, 10. drewnianych krzyży, 3. lampy z mosiądzu, 5. z blachy, cynowa miednica, 2 miedziane naczynia na wodę święconą, 5‐6 dzwonków, szósty wisi przy zakrystii, 7-my sygnaturka na środku kościoła, 8-my na Wielki Post, drewniany świecznik do podtrzymywania paschału, także inny na Wielką Sobotę. Drewniana ambona, przyzwoicie rzeźbiona, malowana, częściowo posrebrzana. Chór w prezbiterium zrujnowany. 17. ław rozmieszczonych po kościele, 1. większe siedzenie, drewniany chór z organami o 10 głosach.
10-te. Skarb Kościelny, czyli Prokuratorów pod zarządem Wielebnego Proboszcza, w którym od miesiąca lutego znaleziono 3 floreny, 10 groszy; w skarbcu nie ma żadnych zapisów. Jałmużna na wino, wosk, oliwę i inne potrzeby kościoła nie wystarcza. Drugi skarbiec Bractwa Szkaplerza Świętego pod zarządem Wielebnego Altarzysty, w którym od miesiąca lipca znaleziono osiem florenów, 17 groszy; jałmużna przeznaczona jest na oliwę, wosk, naprawę tej kaplicy Różańca Świętego i inne potrzeby. Prokuratorzy tych skarbców nie są ustanowieni.
11-te. Dzwonnica, Cmentarz, Kostnica.
Cmentarz poświęcony, w żadnym wypadku nie sprofanowany, ogrodzony drewnianym płotem. Niemowlęta bez sakramentu chrztu, przyzwoicie, grzebane są pod figurą umieszczoną na polach. Drewniana dzwonnica przylegająca do kościoła, dobrze pokryta drewnianymi gontami przez obecnego Wielebnego Proboszcza i obita deskami, zawiera w sobie trzy dzwony: większy ku czci św. Bartłomieja Apostoła, średni poświęcony św. Wawrzyńcowi, a o trzecim nie ma pewności. Dzwoni rano, w południe i wieczorem na Anioł Pański. Drewniana kostnica, dobrze pokryta drewnianymi gontami, położona od południa.
12-te. Oratoria, czyli Kaplice. Pierwsze oratorium św. Rocha, Sebastiana i Rozalii, drewniane, dobrze pokryte drewnianymi gontami, ma dobre okna i dobre zamknięcie, wzniesione za wałem starego Wieruszowa z wotum mieszkańców Wieruszowa podczas panującej zarazy, w którym znajdują się 3 drewniane ołtarze ze starymi drewnianymi mensami, nie ma żadnego wyposażenia oprócz trzech obrusów, dwóch sygnaturek. Ma ten oratorium dwa tysiące tymfów zapisane w Synagodze Krotoszyńskiej i zatwierdzone w Urzędzie Generalnym w roku 1723, z tej zapisanej sumy wynika obowiązek odprawiania jednej Mszy świętej w każdy dobrze widziany dzień tygodnia za duszę Stanisława Kapłana fundatora, a ponadto 4 rocznice w każde cztery kwartały z oficjum za zmarłych, które to obowiązki Wielebny Proboszcz odprawia.
Drugie oratorium św. Mikołaja Biskupa i Wyznawcy, drewniane, dobrze pokryte i zamknięte. Ściany zniszczone przez starość, ma tylko jeden ołtarz, wyposażony w czasie nabożeństwa wraz z innymi potrzebami. z Kościoła Parafialnego do tego oratorium przynosi. Który jako wiano ma dwa tysiące florenów zapisane w aktach Grodzkich Wieluńskich, w dzień po Święcie św. Marcina Biskupa i Wyznawcy roku 1614. Proboszcz wypełnia zobowiązania, ale ta suma nie jest zatwierdzona. Trzeci we wsi Swiba od dawna zbudowany drewniany, zarówno w ścianach bardzo zrujnowany przez starość. Tytułu św. Katarzyny Dziewicy i Męczennicy poświęcony, jak twierdzi, przez dawne wizytacje nie ma żadnego potwierdzenia, chyba że dwa małe cynowe kandelabry wewnątrz, kandelabry Kościoła Parafialnego Wieruszów są już zapisane z sygnaturą na powierzchni. W tym oratorium tylko raz w roku zezwala się na odprawienie mszy, i to w Święto św. Katarzyny, zgodnie z erekcją z roku 1368, ma wiano: część pola, zwaną Zrąb, na trzech polach. Na których obecny Wielebny Proboszcz osadził dwóch nowych ogrodników i wybudował im domy niemałym kosztem, którzy pracą ręczną, każdy z nich, przez trzy dni w tygodniu pracują.
13-ty. Szpital lub Kościół Szpitalny drewniany, stary, dobrze kryty drewnianymi gontami, tytułu św. Jana Apostoła i Ewangelisty, położony na krańcu miasta Wieruszowa od wschodu słońca. Cmentarz zamknięty, poświęcony, który otrzymał Wielebny Walentyn Tryxiński przez Najprzewielebniejszego Michała Dobińskiego Biskupa Scireńskiego, Sufragana Gnieźnieńskiego, w roku 1743 promowany do Świętego Zakonu Prezbiteratu w kolegiacie Łowickiej, przedstawił inne listy święceń i zatwierdzenia do tego Kościoła w roku 1751 ustanowiony. Urodzony w roku 1718, 10 lutego. Ten Kościół Szpitalny zawiera w sobie trzy ołtarze. Pierwszy ołtarz większy, w którym jest Męka Chrystusa Pana rzeźbiona, elegancko malowana, nad nią obraz malowany św. Jana Apostoła, ma mensę drewnianą, pod którą znajduje się ołtarz przenośny (portalite) cały, nienaruszony, poświęcony przez Najprzewielebniejszego Eliasza Daniela de Soamerfeld Biskupa Leontopolitańskiego, sufragana Wrocławskiego, 1728 roku, 13 października.
Drugi ołtarz, w którego środku jest obraz malowany Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, na powierzchni Najświętszej Maryi Panny Bolesnej, ma mensę drewnianą.
Trzeci ołtarz Stary, w którym jest obraz św. Mikołaja Biskupa i Wyznawcy, malowany. W tym ołtarzu wisi wotum srebrne, wyposażenie tego Kościoła: Ornaty koloru białego 2, jeden bez stuły. Koloru czerwonego 2 z wymaganymi. Koloru fioletowego 1 z wymaganymi bez stuły, koloru zielonego 1 z wymaganymi. Koloru czarnego 1 z wymaganymi, Zasłony różnych kolorów 5, Bursy 6, Pałki 3, Korporały 6, Puryfikaterze 12, Płócienka na pałki wystarczające przez przełożonego prane. Humerały 5, Alby 3, Superpeliceum 1, większe, mniejsze 2, Pasy 3, Obrusy 9, Małe obrusy 4, Ręczniki 5, Tabolea 1. Kielich srebrny tylko wewnątrz z pateną złoconą. Mszały 2 na święta, na zmarłych Nakrycie ołtarza 1. Kadzielnica z mosiądzu jedna, kandelabry drewniane 6, cynowy 1. Krzyże małe drewniane dwa, sygnatury na wieży 2, ambona starej roboty malowana, Chór drewniany ze starymi zrujnowanymi organami z 5 głosami, Posadzka zarówno na górze, jak i na dole z desek dobra. Naczynie na wodę święconą, skrzynia przełożonego dość wąska z przyległym pustym miejscem, w której skrzyni jest zbudowana. Dom dla przełożonego z dwoma pomieszczeniami ogrzewanymi przez niegdyś szlachetnego Antoniego Zwierzyckiego, w którym mieszkają trzej ubodzy: dziadek i dwie staruszki. Obory nowo wybudowane przez obecnego Wielebnego Przełożonego dla bydła. Dach w Domu Przełożonego i Szpitalnym dobry, ściany częściowo zniszczone przez starość, budynek dwuczęściowy stary, położony na gruncie Miejskim przydzielonym. Następuje opis wiana Kościoła św. Jana.
Wsie należące do parafii Jurów, poza miastem.
Wieruszów, w którym proboszcz ma dziesięcinę z pewnych pól mieszczan. Także z 16 pól mieszczan proboszcz pobiera miarę żyta, inaczej ćwiertnię, i tyleż owsa.
Chobanin, wieś pod tą samą parafią, w której było niegdyś 18 łanów kmiecych, obecnie uprawianych, pozostałe zamienione na majątek ziemski, z których nic nie jest oddawane.
Mirków – wieś pod tą samą parafią, z której dziesięcina należy do kościoła parafialnego.
Wieruszowianie, chociaż nie wydają siana ani zboża, dawniej znajdowano tam 27 kmieci, obecnie tylko 12 posiada ziemię, z których każdy uprawia miarę żyta i drugą owsa, z czego posiadający wydają tylko pół miary żyta i tyleż owsa, z reszty zaś nic.
Świba wieś pod tą samą parafią, której połowa należy do Konwentu Ojców Paulinów Wieruszowskich. Druga połowa szlachty, z której z majątku Ojców Paulinów wydawana jest dziesięcina snopowa, z pół-kmieci zaś odbierana jest ćwierć miary żyta i tyleż owsa, z majątku szlachty zaś wydawane są ofiary mszalne po mierze żyta i tyleż owsa, teraz tylko pół miary żyta i tyleż owsa wydają. Z posiadaczy wełny miara żyta i tyleż owsa, bez miary jak w roku przyszłym w dawnych wizytacjach i Erekcji, a co do płacenia ofiar mszalnych powinni mianowicie proboszczowi od każdego chłopa sześć groszy rocznie, ale nie wydają. Petronila co do spowiedzi wielkanocnej różnie płacą, inni jeden, inni dwa, inni trzy grosze.
Kuźnica wieś, w której jest majątek, z którego nic nie odbiera Wielebny Proboszcz.
Skakawa Pustkowie, z którego nic nie odbiera, podobnie z 4 młynów nic nie odbiera, chociaż uprawiają pola.
19-o Porządek Nabożeństw. Jutrznia, Msza Wotywna, po tej kazanie, po skończeniu Msza Konwentualna, po południu Koronka z racji Bractwa Szkaplerza N.M.P., po jej odśpiewaniu Nieszpory po kazaniu lub Nauce Katechizmowej Akty Wiary, Nadziei, Miłości, Spowiedzi Generalnej, z ludem zebranym na słuchanie Boskich [słów]… odmawiane za Dobroczyńców żywych i zmarłych, a także za dusze, których ciała spoczywają w kościele lub wokół kościoła, pobożnie zanoszone do Boga modlitwy, pieśni stosowne do czasu lub zwyczajowo śpiewane z racji Bractwa nie są przerywane.
Eremita przy Oratorium św. Rocha, Sebastiana i Rozalii, Znany Sebastian Grotowski, Trzeciego Zakonu św. Franciszka od Obserwancji w Domku mieszka, jest też bez naszej [zgody/wiedzy] i zachowuje się na sposób Eremicki, nie ma żadnej fundacji, tylko z jałmużny się utrzymuje.
Następuje Dekret reformacyjny dla Kościoła Wieruszów i jego Prezbiterów…
Wracając do czasów nam jeszcze bliższych.
Klasztor OO. Paulinów, i miejsce zgonu ks. Augustyna Kordeckiego opisano w miesięczniku w 1903 r.;
ROK III. STYCZEŃ TOM I (XIX).
Dzwonek Częstochowski
PISMO MIESIĘCZNE, ILLUSTROWANE, POD REDAKCJĄ Księdza JÓZEFA ADAMCZYKA, CZĘSTOCHOWA, Adres Redakcyi; Częstochowa, pod Jasną-Górą, Skład w Warszawie. Źródło; Jagiellońska Biblioteka.
Strona tytułowa; Dzwonek Częstochowski: pismo miesięczne illustrowane. R. 3, 1903, t. 1. Źródło; Jagiellońska Biblioteka. Fot. Autor.
O Klasztorze OO. Paulinów, miejscu zgonu ks. Augustyna Kordeckiego nie zapomnieli mieszkańcy Iwanowic.
Parafianie iwanowiccy, wielce dumni i szczycący się słusznie rodakiem, który wyszedł z ich gniazda, za danym przykładem, nie pozostali bezczynni: na wniosek wspomnianego już p. Piekarskiego, uchwalili, jak jeden mąż, pobudowanie na cmentarzu kościelnym pomnika ze statuą Kordeckiego, z brązu lub marmuru, Z napisem:
Ks. Augustynowi Kordeckiemu, słynnemu obrońcy Jasnej-Góry, urodzonemu tu, w Iwanowicach, d. 16 listopada 1603 r., zmarłemu w osadzie Wieruszowie dnia 20 marca 1673 r., spoczywającemu w grobach kościoła cudownej Matki Boskiej Częstochowskiej. Pamiątkę tę wzniosła potomność w r. 1903
Popiersie ks. Augusta Kordeckiego na statuy N. Maryi Panny w Wieruszowie. Dzwonek Częstochowski: pismo miesięczne illustrowane. R. 3, 1903, t. 1. Źródło; Jagiellońska Biblioteka. Fot. Autor.
Ks. Augustynowi Kordeckiemu, słynnemu obrońcy Jasnej-Góry, urodzonemu tu, w lwanowicach, d. 16 listopada 1603 r., zmarłemu w osadzie Wieruszovie dnia 20 marca 1673 r, spoczywającemu w grobach kościoła w downej Matki Boskiej Częstochowskiej. Pamiątkę tę wzniosła potomność w r. 1903. Prośbę o pozwolenie na zbieranie składek w tym celu i na budowę pomnika p. gubernator kaliski w sierpniu r. z. przedstawił do diecyzyi J. E. generał – gubernatora warszawskiego.
Z całego serca życzymy iwanowiczanom, aby piękne ich plany urzeczywistniły się jeszcze w r. b. Wieruszów miejsce zgonu Kordeckiego leży w pow. wieluńskim, na samej granicy Wielkiego Księstwa Poznańskiego. (Jedzie się do Sieradza koleją kaliską, z kąd na Złoczew i Lututów, ośiem mil szosą)
Już przed 5-ciu z górą wiekami powstała osada na prawie miejskiem i parafia, erygowana w r. 1638 przez biskupa wrocławskiego, Przecława z Pogorzeli, a uposažona przez Klemensa Wierusza.
Dawniejszy kościół parafialny spłonął w r. 1806 i już go nie odbudowano; kościołem zaś parafialnym został dawny klasztorny 0.0. Paulinów, pod wezwaniem Ś–go Ducha i Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Ma on 9 ołarzy: w bocznych-obrazy z życia Świętych zakonu 0.0. Paulinów, w wielkim – piękna, kosztowna rzeźba Pan Jezus na krzyżu. Utrzymanie w porządku wzorowym kościoła starodawnego, wkładanie własnych funduszów w odnowę i upięknianie go, chlubnie zaleca działalność czcigodnego proboszcza, ks. Antoniego Jabłońskiego.
Jego też pamięci i staraniom zawdzięczać wypada, że pamięć ks. Kordeckiego uwieczniono w Wieruszowie skromną, ale pełną wdzięku i smaku, pamiątką. Na cmentarzu kościelnym, po prawej ręce od wejścia, na wprost kościoła, stanęła statua kamienna Matki Boskiej z napisem:
1900
Maryo, bez grzechu poczęta, módl się za numi, którzy się do Ciebie uciekamy.
Po drugiej stronie, pod udatnie wyrzeźbionym medalionem z popiersiem Kordeckiego, napis:
AUGUSTYN KORDECKI
16/XI 1603 r. w Iwanowicach, um. 20/III 1673 r. w Wieruszowie i tu pochowany.
W 300-ną rocznicę fundują Wieruszowianie.
Wykonanie figury, oświetlanej o zmroku przez dwie latarnie na żelaznych podstawach, przynosi zaszczyt krajowej fabryce Szpetkowskiego i S-ki.
Przy twierdzeniu, że ks. Kordecki pochowany jest w Wieruszowie, nie upiera się bynajmniej ks. Jabłoński; pragnie tylko, aby go przekonano dowodami niezbitemi, że zwłoki złożonego w podziemiach wieruszowskich wizytatora przewiezione zostały na Jasną-Górę. Gdy się znajdzie dowód taki napis na figurze odpowiednio sprostuje.
Żadnej natomiast nie ulega wątpliwości, że 0. Augustyn Kordecki, przybywszy do klasztoru wieruszowskiego, jako wizytator, na początku marca 1673 r., zachorował i tu, po 4-dniowych cierpieniach, oddał Bogu ducha.
Klasztor, przylegający do obecnego kościoła parafialnego, po zamknięciu w r. 1869, zamieniony został na plebanię.
Na dole mieszczą się trzy szkółki, na górze proboszcz i służba kościelna.
W celi, gdzie gościł, chorował i rozstał się z žyciem ksiądz Kordecki, nie było dotychczas żadnej tablicy pamiątkowej, lubo z pokolenia na pokolenie, z ust do ust, przechodziła wiadomość, że to jest cela Kordeckiego. Pokój to narożny, niewielki, na piętrze, o dwóch oknach: na zachód, z widokiem na rzekę i panoramę okolic wiejskich, i na północ.
Według zapewnień ks. proboszcza, mury klasztorne mają dość miejsca, aby z celi Kordeckiego mógł się wynieść zajmujący ją dziś organista, a nawet trzy cele sąsiednie można oddać na użytek doniosłości społecznej.
Gorąca cześć dla pamięci obrońcy Jasnej-Góry, wraz z pragnieniem przyczynienia się do dobrego czynu, podała zwiedzającemu tę celę, myśl obrócenia jej na kaplicę, a cel sąsiednich – na przytułek imienia Kordeckiego, dla niedołężnych starców z parafij Iwanowice i Wieruszów, z pierwszeństwem dla kapłanów dyecezyi kujawsko-kaliskiej.
Myśl – to dopiero ziarnko nikłe, plon zaś zależy od tego, na jaki grunt padnie.
Redakeya zamożnego i szeroko rozpowszechnionego ,„Kuryera Warszawskiego” wzięła na się pierwszą część zadania: wmuruje ona tablicę marmurową z odpowiednim napisem, postawi w celi Kordeckiego, w Wieruszowie, ołtarzyk z obrazem cudownej Matki Boskiej Częstochowskiej i zawiesi tam portret Kordeckiego.
Stworzyć zakład wieczysty: przytułek imienia Kordeckiego, mogą tylko usiłowania spólne, zjednoczone wszystkich wiernych, którym pamięć obrońcy Częstochowy jest drogą.
Wnętrze kościoła po-klasztornego w Wieruszowie. Dzwonek Częstochowski: pismo miesięczne illustrowane. R. 3, 1903, t. 1. Źródło; Jagiellońska Biblioteka. Fot. Autor.
W tym celu rozpoczęto już starania u władzy, celem uzyskania prawa zbierania składek, do wysokości 50,000 rb., na przytułek imienia Kordeckiego w Wieruszowie.
Podczas ingresu J. E. Biskupa kujawsko-kaliskiego, ks. Zdzitowieckiego, który w obrębie swej dyecezyi posiada wszystkie trzy pamiętne w życiu Kordeckiego parafie, oba te pomysły zyskały Jego zatwierdzenie i rzetelne uznanie.
Podczas pobytu w Iwanowicach i Wieruszowie, słyszeliśmy, że iwanowiczanie wybierają się gromadnie do Wieruszowa w rocznicę zgonu Kordeckiego, wieruszowianie zaś do Iwanowic w rocznicę urodzin, a jedni i drudzy odwiedzą następnie Częstochowę.
Szczęść, Boże, wszystkim dobrym zamiarom i chęciom. Karol Hoffman.
Co stało się z statuą kamienną Matki Boskiej z napisem:
1900
Maryo, bez grzechu poczęta, módl się za numi, którzy się do Ciebie uciekamy.
Po drugiej stronie, pod udatnie wyrzeźbionym medalionem z popiersiem Kordeckiego, napis:
KS. AUGUSTYN KORDECKI
ur.16/XI 1603 r. w Iwanowicach, um. 20/III 1673 r. w Wieruszowie i tu pochowany.
W 300-ną rocznicę fundują Wieruszowianie.
Na bazie posiadanych kopii starodruków nie mogę udzielić jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Co ciekawsze, w żadnym dokumencie z tamtych lat od roku 1903 – 1949, nie znalazłem słowa wspomnienia o statule Matki Boskiej wybudowanej dla uczczenia 300 – nej rocznicy urodzin O. Augustyna Kordeckiego.
Dzisiaj tj. 29.0I.2026 r. w miejscu tym stoi statua Najświętszego Serca Pana Jezusa, na współczesnym cokole z cegły klinkierowej nawiązując swym stylem do kościoła – zespołu klasztornego OO. Paulinów, wybudowanego w stylu barokowym.

Figura NSPJ na placu kościelnym na prawo od wejścia głównego. Fot. Autor.
Może z czasem znajdzie się odpowiedź. Nie jest wykluczone, że statua Matki Boskiej została zniszczona siłą fanatycznej, faszystowskiej nienawiści do naszych symboli chrześcijańskich ręką niemieckiego żołnierza w okresie II wojny światowej. Budowanie kolumn Najświętszego Serca Pana Jezusa przy kościołach było symbolem podzięki i radości z odzyskania wolnej, niepodległej II RP po zrzuceniu kajdan w 1918 r. Tak było niewątpliwie w Lututowie.
Ale to tylko domysły, historii nie należy pisać, tylko ją opisywać na bazie dokumentu.
Po rozbiorze dzielnicowym w latach 1370–1391 ziemi wieluńskiej funkcjonuje jako księstwo wieluńskie. W Częstochowie rządy sprawował Władysław Opolczyk, który otrzymał od Ludwika Węgierskiego po obaleniu testamentu Kazimierza Wielkiego, w lenno ziemię wieluńską, i ostrzeszowską – teren graniczący ze Śląskiem. Postawa Opolczyka doprowadziła szlachtę polską do niezadowolenia. Podporządkował sobie sądownictwo i finansy. Jako palatyn pobierał dwie trzecie opłat i zasądzanych kar na rzecz państwa. Król Władysław Jagiełło widząc niechęć szlachty polskiej, i powolną utratę władzy na ziemi wieluńskiej i ostrzeszowskiej wkracza z wojskiem zajmując wszystkie zamki na tych terenach, w tym zamek oblegany przez 7 lat w Bolesławcu. Zatem, pewne jest, że na tej Ziemi w XV w. na czele wojska polskiego był Król Polski – Władysław Jagiełło.
KRONIKA
Powiatu Ostrzeszowskiego
przez X. Pawła Władysława Fabisza. Członka Towarzystwa Przyjaciół Nauk Poznańskiego. Oleśnica 1859 r.*
*źródło; Wielkopolska Biblioteka – Poznań
1386.20. lipca nadał Ostrzeszowu Władysław książe opolski, wieluński, kujawski i dobrzyński: „advocatiam seu judicium dicti oppidi Ostrzeszow (Schiltberg) cum omnibus poenis parvis et magnis de ipsa advocatia provenientibus, capitalibus duntaxat poenis exceptis, de quibus eisden civibus terlium denarium damus, duobus autem denaris pro nobis et nostris posteris reservatis. opidi consules venditionem salis in eodem opido habeant ex parte communitatis. – Damus eisdem civibus omnes census in dicto opido, etiam de maccellis carnium provenientes, similiter et censum agrorun villae Bertoldisdorf. praedicti cives 23 marcas grossorum usualium, singulis annis et perpetuis temporibus nobis solvere tenebuntur et de quolibet manso unum plaustrum lignorum pro nostra
curia etc.” – **)
** ex documento (dopisek autor; z dokumentu)
Tłumaczenie;
1836.20. lipca nadał Ostrzeszowowi Władysław książę opolski, wieluński, kujawski i dobrzyński: „adwokację (prawo sądownictwa) wspomnianego miasta Ostrzeszowa (Schiltberg) ze wszystkimi karami małymi i dużymi z tego sądownictwa wynikającymi, z wyjątkiem jedynie kar głównych (śmierci), z których to kar dajemy tymże obywatelom trzeci denar, dwa denary natomiast rezerwujemy dla nas i naszych potomków. Konsulowie miasta mają mieć sprzedaż soli w tymże mieście z ramienia wspólnoty. Tychże obywateli wszystkie czynsze w rzeczonym mieście, także te pochodzące z rzeźni mięsnych, podobnie jak i czynsz z pól wsi Bertoldisdorf. Wspomniani obywatele … Dajemy 23 marki groszy zwykłych, co roku i na wieczne czasy – nam płacić będą zobowiązani i z każdego łanu jeden wóz drewna dla naszego dworu itd.” – **).
1395. Król Władysław Jagiełło od księcia Władysława, który od Ludwika króla polskiego i węgierskiego Ostrzeszów wraz z ziemią wieluńską i dobrzyńską w lenność był otrzymał, żądał bezskutecznie homagialnej przysięgi, dla tego r.1396 opanował Jagiełło z wojskiem grody ziemi ostrzeszowskiej i wieluńskiej, wyjąwszy dobrze obronnego Bolesławca, który przez 7 lat oblegany, ledwie ósmego głodem mógł być zdobytym, Władyslaw książe opolski sprzedał krzyżakom ziemię dobrzyńską.*)
*) Długosz histor. polon. lib,X.
Teraz przejdziemy do wspomnianego wcześniej odręcznego planu sytuacyjnego części miasta Wieruszów z objaśnieniem, lata: 1844-1865, kod referencyjny: 1/191/0/-/1974, źródło: Archiwum Główne Akt Dawnych.
Odręcznie narysowany plan…
Marek Zgadzaj
















