O gminie Rychtal rozmowa z wójtem Adamem Staszczykiem

Rozmawiamy z wójtem gminy Rychtal Adamem Staszczykiem. Na wywiad zaprasza Eugeniusz Tomaszek.

 

 

Panie wójcie rozmawiamy po raz pierwszy, więc pierwsze pytanie, co skłoniło Pana aby kandydować na stanowisko wójta?

Miałem taki głos od mieszkańców. Szczerze mówiąc to nigdy o tym nie myślałem. Pracowałem wcześniej w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego i byłem tam szefem. Zgłosiła się do mnie grupa mieszkańców, która mnie o to poprosiła. Sytuacja była taka, że poprzedni wójt odchodził na emeryturę i nie było wyraźnego kandydata, który byłby chętny zająć jego miejsce. Borykałem się z tą myślą, ale ostatecznie stwierdziłem, że podejmę to wyznanie. Rezultat jest taki, że wybory wygrałem.

Rozmawiamy z „milionerami”, mam na myśli włodarzy samorządów, którzy dostali milionowe dotacje. Natomiast nie wiem, czy pan się ze mną zgodzi, ale wydaje mi się, że poprzednie kadencje poprzedniego wójta są jakby nieco straconym czasem.

Nie jestem od oceniania. Mój poprzednik robił to, co robił, tak jak potrafił. Nie można przypuszczać złej woli w jego działaniu. Ja przyjąłem sytuację taką, jaką zastałem. Budżet mamy taki, a nie inny i na tym musimy pracować. Moja wizja jest inna niż poprzednika, więc modelujemy budżet pod te działania.

Czy ma pan jakieś pomysły na to, aby ten budżet w przyszłości był większy?

Przyciągnięcie inwestorów to nie jest też prosta sprawa. W całej Polsce terenów inwestycyjnych, które są przygotowane pod inwestycję jest bardzo dużo. To nie jest tak, że nikt tego nie ma i my będziemy jedyni. Mamy tereny przeznaczone pod przemysł, ale myślę, że konkurencyjnie do innych stref jesteśmy słabsi. Jedna rzecz, którą powtarzam – mieszkańcy muszą działać i myśleć na rzecz dobra gminy. To oni ją budują i dzięki zaangażowaniu mieszkańców gmina się rozwija.

Czy następuje rozwój budownictwa rodzinnego na zasadzie prywatnych inicjatyw?

Tak, powstają domy jednorodzinne. Jest osiedle, które zostało wiele lat temu zaprojektowane. Co prawda są tam braki w infrastrukturze. Nie ma ani kanalizacji, ani wody. Złożyliśmy w tej chwili wniosek o dofinansowanie, żeby doprowadzić kanalizację i wodę do tych domów.

Na dużą kwotę?

Dofinansowanie na kwotę ponad 600 tys. zł. Jeżeli by się udało to będziemy mieli część tego osiedla skanalizowaną i zwodociągowaną.

Infrastruktura powoduje potencjalnie większą chęć żeby zamieszkać w danym regionie. Czy notuje się napływ ludzi z zewnątrz?

Nie bardzo. Stan ludności wygląda w ten sposób, że urodzeń mamy więcej niż zgonów, jednak ubywa nam mieszkańców. Zwracałem na to uwagę w raporcie o stanie gminy, że taka sytuacja ma miejsce.

Czy gleby w okolicy są dobrej jakości?

Głównie dominuje 4 klasa. Częściowo występują też gleby 3 klasy.

Większą część budżetu pochłania oświata. U Pana widzę, że jest to w miarę zrównoważone, jeżeli chodzi o subwencje, które przychodzą od państwa.

Mniej więcej pół na pół. Jakby podsumować całą oświatę to mniej więcej starcza na połowę wydatków. Subwencji dostaliśmy 3 100 000,00 zł, a wydatki na poziomie 6 000 000,00 zł.

A jak poradziła sobie gmina z reformą oświatową i z tymi zmianami, które nastąpiły od września?

Ja przyszedłem w momencie, kiedy gimnazja już nie istnieją. Mam 3 szkoły podstawowe, 8-klasowe. Na tym się skupiam. W tej chwili pieniędzy nam starcza. Nie ma problemów z wynagrodzeniami, ani z drobnymi remontami. W tym roku udało się też przeprowadzić kilka remontów. Dźwigamy te obowiązki, które są na nas nałożone.

Wszyscy chcemy jeździć pięknymi drogami. Niestety to bardzo dużo kosztuje. Nie widziałem gminy Rychtal na liście w Samorządowym Funduszu Dróg, który był dofinansowany przez premiera. Nie składaliście wniosku czy nie został on zaakceptowany?

Nie startowaliśmy do dofinansowania z tego względu, że nie mamy żadnej drogi gminnej, którą można by pod to podciągnąć. Po pierwsze, nie mamy dokumentacji. Objąłem urząd w listopadzie i nawet nie miałem możliwości do tego się przygotować. W tej chwili jesteśmy na etapie rozmów z projektantami żeby o takie dofinansowanie w przyszłości wystąpić. Jeżeli się uda to będziemy chcieli jakąś drogę z tego funduszu zrobić. Należy jednak pamiętać, że drugą połowę trzeba wyciągnąć z budżetu.

Jak wygląda sytuacja z innymi projektami i dofinansowaniami?

Na infrastrukturę wodno-kanalizacyjną złożyliśmy wnioski na ponad 4 mln zł. Jest możliwość uzyskania pożyczek umarzanych w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska, na to byłem przygotowany, ponieważ poprzednik zostawił dokumentację kanalizacji. Udało mi się na początku roku dodatkowo zaprojektować na osiedlu, o którym rozmawialiśmy wcześniej. Jeżeli chodzi o drogi to w tym roku powstanie odcinek o długości 600 m w Drożkach. Ta budowa już trwa. Mamy też część pieniędzy przeznaczoną na bieżące remonty, które chcemy wykonać pod koniec października.

A jaka jest sytuacja związana z kulturą w gminie Rychtal? Mam na myśli tutaj domu ludowe i ich wykorzystanie.

Domy ludowe na terenie gminy Rychtal cieszą się dużą popularnością. Ich stan techniczny uważam, za dobry, a w niektórych przypadkach nawet bardzo dobry. W tej chwili prowadzimy remont domu ludowego w Darnowcu. Będziemy wymieniać okna w domu ludowym w Drożkach. Planujemy też remont dachu w domu ludowym w Sadogórze. To są 3 domy, które wymagają większych nakładów finansowych. Reszta jest w naprawdę dobrym stanie. Ta część infrastruktury społecznej jest bez zastrzeżeń. Jest to zasługa mieszkańców, bo to oni dbają o domy ludowe i tereny wokół nich.

Czyli środki z funduszy sołeckich są przeznaczane m.in. na domy ludowe?

Dokładnie tak. Instalacja klimatyzacji w domu ludowego w Proszowie była sfinansowana częściowo z funduszu sołeckiego. Podobnie było w Drożkach czy Darnowcu. W Rychtalu z kolei 30 tys. zł zostało przekazane na wymianę oświetlenia. Fundusz sołecki to bardzo dobra sprawa. Powoduje on, że mieszkańcy zbierają się wspólnie, robią coś razem, aktywizują się. Mogą realizować swoją wizję rozwoju miejscowości w końcu to mieszkańcy wiedzą najlepiej, czego im potrzeba.

Jaki jest stan dróg powiatowych na terenie gminy Rychtal?

W tym roku Powiat Kępiński pracuje nad rowami, tzn. pogłębiają je, odtwarzają. Przeprowadzają remonty bieżące, w tym roku wykonywana została nakładka między Sadogórą i Krzyżownikami. Nie mogę narzekać na współpracę ze starostwem. Powiat ma w planach również budowę nowej drogi powiatowej w Drożkach jednak jej realizacja jest uzależniona od otrzymania dofinansowania.

Jaka jest sytuacja z Kołami Gospodyń Wiejskich?

Ten temat ruszył z kopyta. Mieliśmy na terenie 3 działające koła, gdy ruszył program, to powstało 6 następnych. Jest to duża pomoc dla każdego koła, która aktywizuje społeczności lokalne.

Jak się Panu układa współpraca z Radą Gminy?

Bardzo dobrze. Uważam, że radni mając różne zdania potrafią ze sobą kulturalnie i konstruktywnie rozmawiać wypracowując kompromis. Nie mamy podziału w radzie na część opozycyjną i część rządzącą po prostu działamy razem. Ja dołożę wszelkich starań żeby tak pozostało. Jak to pisał Aleksander Fredo „Zgoda a Bóg wtedy rękę poda”.

Może zdradzić pan cele strategiczne na najbliższy czas i jakie są marzenia wójta Gminy Rychtal?

Najważniejszym celem na przyszły rok jest uruchomienie żłobka w Gminie Rychtal. Młodzi ludzie chcąc powrócić do pracy mają problem z opieką nad dziećmi w wielu 1-3lata. Chcemy w tym pomóc otwierając żłobek. Marzenia, jest i wiele, ale te dotyczące Gminy Rychtal, to marzy mi się gmina, która będzie się stabilnie i ciągle rozwijać. Tak żeby była miejscem do zamieszkania dla każdego.

Dziękujemy za rozmowę i sympatyczne spotkanie, życzymy dużo sukcesów w Pana pracy na rzecz samorządu.

E. Tomaszek

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rychtal. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.