Kolumna Najświętszego Serca Pana Jezusa – plac kościelny w Lututowie

Z placu kościelnego przed wejściem głównym do kościoła Parafii p.w. św. Apostołów Piotra i Pawła w Lututowie w okresie międzywojennym i początku okresu drugiej wojny światowej, ubiegłego stulecia prawdopodobnie lata 1930-1940 dumnie patrzyła na naszą miejscowość figura Najświętszego Serca Pana Jezusa i musiała być widoczna z drogi biegnącej w osi kościoła przez miejscowość Piaski.

Figura wraz z kolumną została zniszczona lub wywieziona przez wojska hitlerowskie na początku lat czterdziestych okresu drugiej wojny światowej, co było wyrazem fanatycznej chęci niszczenia Polskich symboli i wartości Narodu Polskiego. My skupimy się nad powstaniem pomnika i krótkim czasem jego panowania. Fakt istnienia kolumny jest bezsprzeczny. Dowodem na to jest zdjęcie procesji z roku 1938 na którym widoczna jest figura Pana Jezusa, głowica i część trzonu kolumny. Kopie zdjęcia otrzymałem od mieszkańca naszej miejscowości. Widoczna figura, wysoko panująca nad głowami wiernych biorących udział w procesji, na tle kościoła pozwala określić w przybliżeniu jej wysokość uwzględniając kąt i odległość patrzenia z poziomu oka stojącej osoby. Do artykułu zostało dołączone zdjęcie obecnie panującej nad miastem fasady kościoła z nałożonym zarysem figury Najświętszego Serca Pana Jezusa o bardzo przybliżonym wyglądzie. Pokazana jest również kolumna z bazą o prawdopodobnym wyglądzie (charakterystycznym dla tego stylu).

Pierwsze co zadziwia to niesamowita wysokość kolumny, o niespotykanym stylu i wielkości dla tych terenów. Jej wysokość wynosiła około 6,00-7,00 m. Podobny pomnik o tej formie i bliźniaczym wyglądzie został wybudowany na terenie Polski , między innymi w Mikstacie (można zobaczyć na stronie parafia-mikstat.pl). Pomniki budowane były dla uczczenia odzyskania niepodległości ukochanej Ojczyzny w 1918 roku. Niestety prawie wszystkie dopadał ten sam los. Chorobliwy, patologiczny, niezrozumiały pęd hitlerowskich niemiec okresu drugiej wojny światowej do niszczenia symboli wartości chrześcijańskich naszej Ojczyzny. Większość z tych pomników została odbudowana.

Styl i formę pomników można porównać z wybudowaną kolumną Matki Boskiej Niepokalanej w Częstochowie na Jasnej Górze oraz kolumną Zygmunta na Placu Zamkowym w Warszawie. I nie chodzi tutaj o samą figurę Najświętszego Serca Pana Jezusa popularną na terenach całej Polski, niemniej zadziwiającą, lecz o formę architektoniczną jej osadzenia, smukłą, strzelistą kolumnę wysoko wynoszącą figurę Pana Jezusa ponad otaczający jej teren i głowy wiernych. To charakterystyczny kształt pomnika przy tej strzelistości dla dużych aglomeracji, budowanych na środku przestrzennych placów miejskich ośrodków.

Przy takich pomnikach mamy do czynienia z osadzeniem wspornikowym. Wykonanie kolumny o tej smukłości i wysokości wymagało dużej wiedzy konstrukcyjnej w zakresie sztywności trzonu kolumny i jej wspornikowego osadzenia w gruncie. Niesamowita wiedza ludzi, budowniczych naszego kościoła w zakresie architektonicznym, konstrukcyjnym i wykonawczym, przy całkowitej znajomości stylu architektonicznego w którym był budowany kościół oraz niesamowitym kunsztem wykonania detali architektonicznych, przeniosła się na pomnik. Prawdopodobnie nigdy nie dowiemy się dlaczego i skąd wzięło się na tym terenie tylu ludzi o takiej wiedzy, aby w tak krótkim czasie, w takim stylu, wykonać taki ogrom pracy. Mieszkańcy tych terenów o niesamowitej determinacji i chęci zrealizowania zadania musieli również posiadać tą wiedzę, w mniejszym lub większym stopniu.

Na tym terenie, okresu tamtych lat głównym zajęciem mieszkańców było rolnictwo. Istniały nieliczne zakłady rzemieślnicze. Przypomnę, zadanie w całość powstało w siedem lat. Wyczyn ten dla wyostrzenia wyobraźni, jak na tamte czasy, dzisiaj można porównać do chęci budowy wieżowca na tym terenie, lecz myśl ta, nie do końca powinna być nam obca.
Figura, głowica, trzon i baza kolumny o tej smukłości i wysokości, biorąc pod uwagę okres budowy, wykonana była prawdopodobnie z kamienia.

Obecnie w tym miejscu, przy odbudowie kostką granitową, zniszczonej nawierzchni upadkiem ściany szczytowej podczas katastrofy budowlanej w dniu 5 stycznia 2012 roku, wkomponowany został w płaszczyznę placu herb Lututowa, widoczny na zdjęciach w budowie i po jej ukończeniu. W trakcie robót budowlanych polegających na usuwaniu gruzu, resztek zniszczonej nawierzchni oraz korytowaniu pod nowe utwardzenie przy odbudowie nawierzchni placu nie natrafiono na fundament dawnej kolumny. Widocznie po zniszczeniu pomnika został całkowicie lub do pewnej głębokości rozebrany. Żadnej okoliczności nie należy wykluczyć, bowiem ślad po nim zaginął. W ciepłe wrześniowe dni 2014 roku, dni w których trwała odbudowa placu nie posiadałem wiedzy o istnieniu w przeszłości w tym miejscu, pomnika o tych wymiarach. Jednak analizując sposób wykonania starej zniszczonej nawierzchni z płyty betonowej na podsypce żwirowej oraz formie wykonania dylatacji, można domniemać że plac kościelny wraz z otaczającym ciągiem pieszym wykonany był po zniszczeniu figury, i przypada na pierwsze lata okresu powojennego. Wtedy również mogła nastąpić rozbiórka fundamentu.

Pewne jest, że w okresie powojennym została zmieniona forma ogrodzenia placu otaczającego kościół. W roku 1938 od frontu ogrodzenie wykonane było z litego otynkowanego muru. Układ słupów bramy wjazdowej i furtek był taki sam jak dzisiaj. Konstrukcja słupów tamtego okresu wykonana była z cegły posiadającej na całej powierzchni wyprawę tynkarską. Natomiast boczne ogrodzenie wykonane było ze sztachet drewnianych. Fakt ten zauważalny jest na wyżej wspomnianym zdjęciu. Obecne ogrodzenie posiada jednakowy styl po całym obwodzie. Jego kamienna konstrukcja o masywnych, murowanych słupów osadzonych w cokole, wypełniona została kutymi surowo stylizowanymi przęsłami.

Znacznie zróżnicowany poziom pomiędzy terenem placu kościelnego, a otoczeniem bezpośrednio przylegającym do ogrodzenia od strony zewnętrznej uczyniło część przyziemia ogrodzenia (cokół) ścianą oporową. Jednak jego konstrukcja wraz z osadzeniem nie posiada charakteru ściany oporowej, co powoduje powolne zewnętrzne odchylanie ogrodzenia od pionu, bliźniaczo podobne do ścian kościoła.

Widoczna fasada kościoła na tle błękitnego nieba, oświetlona śmiałym promieniem jasnego słońca, przy niesamowicie czystym powietrzu w chwili robienia zdjęcia, pokazuje ogromny witraż Matki Boskiej żywo reagujący na promienie słoneczne, podkreślając zarazem wielkość obiektu sakralnego. Wyraźnie widoczny jest stylowy zegar z lewej strony fasady, na wyższej wieży. Natomiast w ostatnim oknie małej wieżyczki przylegającej do wieży mauretańskiej z prawej strony fasady widoczny jest odwzorowany na płótnie wizerunek Jana Pawła II.

Jednak im głębiej w las tym więcej drzew. Idąc śladem historii naszego kościoła, z upływem czasu docieram do nowych dokumentów. Opracowania projektowego kościoła autorstwa architekta Jarosława Wojciechowskiego opublikowanego na stronie internetowej Muzeum Cyfrowe (cyfrowe.mnw.art.pl) „Lututów.Kościół.Widok ogólny” oraz „Lututów.Kościół.Rzut dolny.elewacja frontowa”. I tutaj następna niespodzianka. Widok ogólny nie odzwierciedla rzutu dolnego projektu. Wspólny mianownik to krużganek, kruchta, dwie wieże i trzynawowa część środkowa. Część trzecia kościoła (prezbiterium, zakrystia) to dwie różne opowieści wyrażone kreską. Zatem mamy do czynienia z trzema projektami, które kalkowo łączy jedynie część frontowa kościoła. (dwie wieże, krużganek i kruchta) oraz trzynawowy układ środkowy. Pozostała część to trzy różne projekty, które całkowicie lub częściowo odbiegają od stanu faktycznego. Jedno jest pewne. Kościół nasz wybudowany został zewnętrznie pod względem architektonicznym zgodnie z widokiem ogólnym autorstwa architekta Jarosława Wojciechowskiego i jest jego wierną kopią łącznie z detalami architektonicznymi z wyjątkiem wieży mauretańskiej. Pewne jest również że kościół pod względem konstrukcyjnym i układem wewnętrznej przestrzeni jest kalką projektu opracowania rosyjskiego, do którego dotarłem w Archiwum Państwowym w Łodzi wraz z osobą duchowną i mieszkańcem Lututowa w roku 2014. Od tego okresu Parafia p.w. św. Apostołów Piotra i Pawła jest w posiadaniu kopii tego projektu.

Niezgodność stanu faktycznego z tym projektem stanowi zróżnicowana wysokość punktu podparcia sklepień naw bocznych i nawy głównej przy braku ściany na poddaszu (błąd konstrukcyjny), długości naw i braku zaokrąglenia dwóch bocznych pomieszczeń przyległych do prezbiterium z którego jedno, z prawej strony pełni funkcję zakrystii oraz prawie całkowitego braku detali architektonicznych. Co łączy te projekty, czy błędy konstrukcyjne spowodowane były oszczędnościami materiałowymi, szerzej na ten temat w następnym artykule.

Pomniki sakralne i kościoły budowane były na obszarach wspólnot terytorialnych, mniejszych lub większych, również naszych okolic.

Znam kilkanaście okolicznych zabytkowych obiektów sakralnych i nie tylko, docierałem na szczyty sklepień tych obiektów, lecz żaden nie jest tak duży o tak ciekawej i niespotykanej architekturze oraz stopniu skomplikowania konstrukcji, chociaż każdy z nich posiada swój styl, jednak żaden z wyjątkiem jeszcze jednego, któremu poświęcę czas w innym artykule, nie został wybudowany z błędami o charakterze konstrukcyjnym. Przed żadnym nie stała i nie stoi tak ogromna kolumna.

Co pchało mieszkańców tych terenów do tak heroicznego czynu, sięgającego wyżyn ludzkich możliwości. Odwaga, charakter, ambicja, wiara, siła której im nie brakowało, a która bije z ich spuścizny. Może była to pamięć o przodkach okresu zniewolonej Ojczyzny i przekonanie do własnych wartości i uczuć. To zostawiam wyobraźni czytelnika.

Jedno jest pewne, to czego dokonali, w jakim stylu , okresie i czasie, możemy śmiało nazwać pomnikiem pracy ich rąk, widocznym dzisiaj naszym okiem, celem czasami niedoścignionym, dostrzeganym jedynie w głębokiej zadumie.

Marek Zgadzaj

Ten wpis został opublikowany w kategorii Lututów. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.